
Rzut oka, w jedną z przecznic ulicy Świętojańskiej w Gdyni, przypomniał mi kolegę, z którym studiowałem przed laty. Mówili o nim, że kazał sobie wyciąć kawałek mózgu żeby zrobić więcej miejsca na mięśnie...
Jak to mówią, w zdrowym ciele, zdrowy duch.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz