Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 marca 2014

niedziela, 23 marca 2014

Wiosna przyjechała zabytkiem

Przywitanie wiosny na ul. Świętojańskiej okazało się uliczną wystawą pięknych, zabytkowych samochodów, połączoną z degustacją kiełbasek (naszych i arabskich) i spóźnionymi zakupami. Nie tylko sklepy i restauracje, ale nawet punkt obsługi klienta UPC był otwarty z tej okazji do godz. 21.
Najpiękniej prezentowały się wielkie amerykańskie limuzyny, chociaż i garbata Warszawa, odnowiona "aż za ładnie" przyciągała niejedno tęskne spojrzenie.
Imprezę można uznać za udaną choćby ze względu na liczbę spacerowiczów jaka pojawiła się tego wieczora na ulicy. I to dosłownie na ulicy, ponieważ część jezdni (od Żwirki i Wigury do 10 lutego) była zamieniona w deptak. Tłumu nie przestraszyła nawet przejściowa ulewa. Lokale gastronomiczne były pełne.
Jeśli organizatorzy chcieli pokazać, że Świętojańska ma jeszcze potencjał do rozwoju, to na pewno im się to udało.

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Świętojańska kanapowa

Przebojem tego sezony wystawek w śródmieściu Gdyni nie były telewizory kineskopowe jak kilka lat temu. Chociaż zauważyłem jedno stanowisko, na którym spoczywały kompletnie porozbijane cztery sztuki takich aparatów. Już nie te czasy kiedy wszyscy rzucali się na proste odbiorniki LCD "HD ready". Teraz trzeba skończyć spłatę rat za nie i kombinować jak zdobyć lepszy, LED albo plazmę, do tego przystosowany do odbioru naziemnej telewizji cyfrowej. 
Więc zakup będzie rozważniejszy, już bez owczego pędu, bez kłucia sąsiadów w oczy wiszącym na ścianie ekranem albo chociaż wystawionym na schody kartonem. Fajnie, że te kartony robią o tyle większe od samych urządzeń, nie?
 Nie królowały też tej wiosny monitory komputerowe CRT,, które, w trop za ich telewizyjnym braćmi,  masowo wystawiano trzy lata temu. Wtedy naród chciał do Naszej Klasy, na Fotkę, do Facebooka. A nie wypada znajomym pokazywać zdjęć z wakacji na monitorze wielkim jak szafa. Musi być na płasko, na laptopie albo przynajmniej monitorze LCD. Monitorami i zestawami komputerowymi zastawione były wówczas chodniki jak Śródmieście długie i szerokie.
Zaś w tym roku ludzie pozbywali się mebli tapicerowanych. Kanapy, wersalki, fotele, szezlongi i amerykanki do wyboru, do koloru. Niektóre meble rozprute straszyły językami gąbki i zębami sprężyn. Może ktoś szukał w nich ukrytych dolarów albo rodzinnych precjozów. W końcu wielu uważa materac za najpewniejsze miejsce dla swoich oszczędności.
Te rupiecie wyraźnie pokazują, że obywatele przed swoimi płaskimi telewizorami chcą spocząć wygodnie. Wytarta i wysiedziana tapicerka ląduje na bruku. 
Ciekawe co kupują w zamian? Fotele z masażem czy zdrowotne leżanki z regulowanym oparciem? 
Światowo jest teraz nie tylko przed oczami, ale i pod... plecami.

wtorek, 3 kwietnia 2012

Nowe kwiatki

Niedawno przekopywali grządki, a teraz już sadzą. Trawnik przed pomnikiem Harcerzy obsadzony kolorowymi kwiatkami nabrał prawdziwie wiosennego charakteru. Udało mi się uchwycić prace ogrodnicze.

środa, 28 marca 2012

Pierwsza oznaka wiosny

Mówią, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale... Dla mnie to oznaka pewniejsze niż jaja dyndające na sklepowych wystawach i inne zające.  Na ulicy Świętojańskiej w Gdyni zaobserwowałem pierwszy ogródek kawiarniany. Czyli szykujemy się do ciepłego sezonu. Ten pierwszy pojawił się przed lokalem o nazwie Cynamon.




Zobaczymy rano jak będzie wyglądał po dzisiejszej wichurze.

czwartek, 22 marca 2012

Szpadle ruszyły

Dzisiaj ulica Świętojańska w Gdyni przywitała mnie zapachem świeżo rozkopanej ziemi. Wszyscy działkowcy z pewnością znają ten wiosenny aromat, który pojawia się gdy tylko ostrza szpadli naruszą glebę uśpioną przez zimę. 
I tak waśnie było na skwerku przed pomnikiem Harcerzy. Rozpoczęły się wiosenne prace ogrodnicze, rabatki zostały przekopane, wkrótce wszystko zazieleni się i rozkwieci kolorami wiosny.

niedziela, 11 marca 2012

Ale jaja

Nie będzie tym razem o modnym suszu jajecznym, który był bez jaj. To, podobnie jak szkodliwą sól bez szkodliwości zostawiam innym publicystom.
Mnie zainteresowały sprawy bardziej przyziemne. Oto w wystawowych oknach już tydzień temu pojawiły się wielkanocne dekoracje. Nie są to tym razem zające, jak rok temu. W tym sezonie kupcy zaczęli od jaj. Zające może pojawią się później. 
 Mamy kolorowane wydmuszki strusie, kurze i przepiórcze. Moją uwagę przykuły jajeczne girlandy w oknie jednej z restauracji. Taki łańcuch z jajem.

piątek, 8 kwietnia 2011

Wiosenny akcencik

Wiosenne roślinki w kwietnikach-okrętach na ulicy Świętojańskiej w Gdyni. W tle widać ukwiecony skwerek przed pomnikiem gdyńskich harcerzy.
Kwietniki-okręty, Gdynia, ul. Świętojańska

niedziela, 3 kwietnia 2011

Blokada na ożywienie

Kilka tygodni człowiek nie spojrzał na swoją ulicę i już coś jest inaczej. Ruch, zmiany, nowości. Mamy np. teraz tu firmę projektująca meble kuchenne, kolejne studio tatuażu, a sklep Kącik dla Ciebie nazwał się swojsko Weltbild, nic poza nazwą nie zmieniając. Inna księgarnia, tak bliżej pl. Kaszubskiego, zamienia się kawiarnio-księgarnię, czyli lura z lekturą. Z tą lurą to oczywiście żart, nie próbowałem, ale tak mi pasowało, że nie mogłem się powstrzymać.
Ale władze Gdyni wciąż chcą ożywiać tę nasza ulicę Świętojańska i ożywiać.
Słyszałem, że w tym celu przymierzają się do zablokowania części ulicy dla instytucji finansowych. Swoje podwoje może tam otworzyć wszystko, pod warunkiem, że nie jest bankiem, biurem kredytowym albo pośrednictwem finansowym. Nie od dziś wiadomo, że w Urzędzie Miasta stawiają na gastronomię. Plany, planami, a tymczasem zniknął jeden garmaż i jedna azjatycka restauracja.
Wiosna ruszyła pełną gębą, więc pora na wystawki. Błądząc, w sobotę, wśród powstałych na chodnikach pryzm rupieci, zauważyłem ciekawostkę. Ktoś tak się przejął nadchodząca Wielkanocą, że wyrzucił choinkę. A  przecież nawet mocno się nie sypała.

 
Choinka wyrzucona podczas tegorocznej wiosennej wystawki 2011-04-02
Poza tym zwróciło moją uwagę to, że wystawiono w tym roku wyjątkowo dużo foteli. Czyżby szykowało się jakieś nowe rozdanie tych mebli w Gdyni? Kto wie, w końcu wybory do rad dzielnic mamy za sobą.

środa, 31 marca 2010

Wiosenne depesze

Z kronikarskiego obowiązku muszę zapisać, że
  1. W piątek, w zeszłym tygodniu przeszła ulicą Świętojańską w Gdyni droga krzyżowa od pomnika Jana Pawła II przy kościele NMP do krzyża na Kamienną Górę. Przybyło wielu gdynian, prawie każdy przyniósł świeczkę albo lampion. Oficjalna nazwa imprezy: Gdyńskie Dni Zadumy.
  2. Tego dnia nastąpił w Gdyni niespodziewany atak wiosny. Temperatura powietrza na ten jeden dzień skoczyła do 23 stopni Celsjusza. Jednak resztki śniegu ciągle się trzymają. Udało mi się znaleźć ostatnią pryzmę, niecałe sto metrów od ulicy Świętojańskiej.

    Ze świetojańskiej 2010
  3. W ulicznych kwietnikach na Świętojańskiej pojawiły się nowe rośliny. Według mojej oceny posadzono tulipany.

piątek, 12 marca 2010

Śnieg na taczkach

Udało mi się być dzisiaj świadkiem wywożenia śniegu. Ulica Świętojańska w Gdyni była oczyszczana przez kilkuosobową ekipę wyposażoną w łopaty i spora koparkę.
Ze świetojańskiej 2010

Śnieg najpierw skruszano, bo obecnie to raczej była wieczna zmarzlina a nie biały puch. Następnie to co się uskrobało z chodnika łopatami na szuflę koparki, koparka ten urobek wrzucała do przyczepki, którą ciągnął traktor.
Traktor zawoził wszystko prawdopodobnie do oczyszczalni ścieków. I wróci woda do wody.

niedziela, 28 lutego 2010

G..niana odwilż

Z zimowych mrozów nawierzchnia ulicy Świętojańskiej w Gdyni wyszła obrona ręką. Widać remont sprzed kilku lat zrobiono solidnie. Wiele dróg w mieście przypomina teraz usianą kraterami powierzchnię księżyca, a nasza ulica gładka, przynajmniej na odcinku do którego nie sięgają roboty związane z przebudową węzła drogowego przy Wzg. Maksymiliana.
Za to na chodnikach... Nie, nie ma dziur. Czerniejące śniegi za to odkrywają nawarstwione przez śnieżne tygodnie odłamki karoserii i innych części samochodowych utraconych podczas parkowania na zlodowaciałych muldach, śmieci nieznanego pochodzenia i całe masy psiego g..na. Nie do wiary jak mróz i śnieg dobrze konserwują. Niektóre odcinki ulicy wyglądają po prostu jak psia toaleta. Nie pozostaje nam nic innego jak czekać na nadchodzącą wichurę Xynthia, która ulewnymi deszczami zmyje litościwie gdyńskie bruki.
A niedawno gościłem turystów, aż ze stolicy, którzy przyjechali tu ze swoim psem rasy Jack Russell Terrier i własnymi torebkami na psie odchody!
Ja oczywiście, chcąc wykazać się gdyńską "światowością", twierdziłem, że to niepotrzebne, bo przecież my w Gdyni , to ho ho, od dawna sprzątamy po swoich psach, mamy nawet automaty z torebkami na te rzeczy.
No i przechodzę teraz skrzyżowanie z ul. Traugutta, patrzę, i ho ho, trzeba uważać pod nogi.