Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sprzątanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sprzątanie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 lutego 2014

Spada śnieg... z dachu

Jednym z negatywnych skutków ocieplenia, jakie nastąpiło w ciągu ostatnich dwóch dni, jest zsuwanie się z dachów zalegającego tam śniegu. Na zdjęciu akcja straży pożarnej, na ul. Świętojańskiej w Gdyni, pod jedną z kamienic, z której zaczęły spadać śnieżne lawiny. Nic się nikomu nie stało. W ciągu dnia administracja budynku zrzuciła z dachu niebezpieczne nawisy.
Straż, strażacy, śnieg, Gdynia, akcja
Strażacy odgrodzili fragment chodnika zagrożonego spadającym z dachu śniegiem.

środa, 5 września 2012

wtorek, 17 lipca 2012

Opryski


Zachowani na tym niewyraźnym obrazku  panowie, z pomarańczowymi  baniaczkami na plecach, szli sobie powolnym krokiem wzdłuż ulicy i przy pomocy pompki spryskiwali trotuar.
Zwłaszcza miejsca, gdzie jakaś trawka próbuje między kostkami bruku wyrosnąć. Gdzie tylko zobaczyli coś zielonego to zaraz psik-psik.
Tak to jest, człowiek zabrukuje, zabetonuje, a te małe zielone pędy, tędy – owędy zaraz się wpychają, przerastają, korzonkami rozsadzają. Człowiek zbuduje, bez opieki zostawi i zaraz mu zarośnie.
Piszę to też w kontekście niedawnych trąb powietrznych, jakie nawiedziły niedalekie Kociewie.  Natura pokazuje i w skali mikro (ździebełko trawki na Świętojańskiej) i makro (tornado rozwalające domy), że nie damy przyrodzie rady. Co byśmy nie zbudowali, to albo zdmuchnie, albo trawą zarośnie.
To kogo tu trzeba chronić. Człowieka czy przyrodę? 

sobota, 30 czerwca 2012

Na czysto 2

Jak Europa to Europa. ulica musi być czyściutka. Ekipa myjąca chodnik podpatrzona przy styku ulicy Świętojańskiej z placem Kaszubskim.

niedziela, 3 czerwca 2012

piątek, 12 marca 2010

Śnieg na taczkach

Udało mi się być dzisiaj świadkiem wywożenia śniegu. Ulica Świętojańska w Gdyni była oczyszczana przez kilkuosobową ekipę wyposażoną w łopaty i spora koparkę.
Ze świetojańskiej 2010

Śnieg najpierw skruszano, bo obecnie to raczej była wieczna zmarzlina a nie biały puch. Następnie to co się uskrobało z chodnika łopatami na szuflę koparki, koparka ten urobek wrzucała do przyczepki, którą ciągnął traktor.
Traktor zawoził wszystko prawdopodobnie do oczyszczalni ścieków. I wróci woda do wody.

niedziela, 28 lutego 2010

G..niana odwilż

Z zimowych mrozów nawierzchnia ulicy Świętojańskiej w Gdyni wyszła obrona ręką. Widać remont sprzed kilku lat zrobiono solidnie. Wiele dróg w mieście przypomina teraz usianą kraterami powierzchnię księżyca, a nasza ulica gładka, przynajmniej na odcinku do którego nie sięgają roboty związane z przebudową węzła drogowego przy Wzg. Maksymiliana.
Za to na chodnikach... Nie, nie ma dziur. Czerniejące śniegi za to odkrywają nawarstwione przez śnieżne tygodnie odłamki karoserii i innych części samochodowych utraconych podczas parkowania na zlodowaciałych muldach, śmieci nieznanego pochodzenia i całe masy psiego g..na. Nie do wiary jak mróz i śnieg dobrze konserwują. Niektóre odcinki ulicy wyglądają po prostu jak psia toaleta. Nie pozostaje nam nic innego jak czekać na nadchodzącą wichurę Xynthia, która ulewnymi deszczami zmyje litościwie gdyńskie bruki.
A niedawno gościłem turystów, aż ze stolicy, którzy przyjechali tu ze swoim psem rasy Jack Russell Terrier i własnymi torebkami na psie odchody!
Ja oczywiście, chcąc wykazać się gdyńską "światowością", twierdziłem, że to niepotrzebne, bo przecież my w Gdyni , to ho ho, od dawna sprzątamy po swoich psach, mamy nawet automaty z torebkami na te rzeczy.
No i przechodzę teraz skrzyżowanie z ul. Traugutta, patrzę, i ho ho, trzeba uważać pod nogi.

piątek, 27 listopada 2009

Pozamiatane


Z liśćmi jesienią to trochę jak ze śniegiem w zimie. Od razu widać na chodniku, na której posesji cieć się stara, a gdzie "zarządzanie czystością i porządkiem" leży.
Na zdjęciu widać jak w pewnym momencie liście na chodniku znikają i zaczyna się czysty obszar. Bo tam już jest inna posesja. A złośliwy wiatr nie chce bałaganu przedmuchać gdzieś na bok.
Obserwacji tej dokonałem pomiędzy posesjami 88 a 92/94.

niedziela, 5 lipca 2009

Szczotka spalinowa


Na pierwszy rzut oka to urządzenie wygląda jak spalinowa podkaszarka, którą pielęgnuje się trawniki. Ale po co podkaszarka na ulicy Świętojańskiej w Gdyni, gdzie ani ździebełka trawy nie uświadczysz?
Z bliska dopiero widać, że urządzenie to tym różni się od podkaszarki, że zamiast żyłki czy tez noża do cięcia roślin, ma zamontowaną ostrą szczotkę. I tą szczotką operator zdrapuje różne przyklejone nieczystości z chodnika. Jego asystent zmiata je potem na szufelkę.
Zdjęcie niestety zrobione w biegu byle czym.

poniedziałek, 7 lipca 2008

Plama


Jeszcze niedawno opisywałem akcję czyszczenia chodników, a już widzę jak daremny to był trud. Niestety im chodnik ładniejszy tym bardziej widać na nim wszelkie brudy i plamy. Głównymi brudasami na ulicy Świętojańskiej w Gdyni są gołębie i ludzie. Psy plasują się w tym rankingu dopiero na trzecim miejscu.
Gołębie brudzą wiadomo co robiąc, psy zresztą podobnie. Ludzie zaś czynią to oględnie mówiąc z drugiej strony. Otóż najbardziej upaćkany chodnik jest w okolicach Pomnika Harcerzy, gdzie stoją wielce "aromatyczne" budy z fast foodami. Tam przechodząca ludność, żywiąc się gyrosami, zapiekankami oraz mnóstwem innych podobnych przysmaków kapie tłuszczem, sosami i różnymi resztkami na nasz śliczny trotuar. W okolicach jednej ze stojących tam ławeczek oprócz płynnych śladów natknąć się można na resztki surówek, jakieś ogóreczki itp.
Co się da rozdziobują gołębie, ale to i tak potem wraca na chodnik po przetworzeniu. Resztę rozdeptują przechodnie. Załączone zdjęcie wykonałem krótko po czyszczeniu chodnika, zaraz po tym, jak odwinięto ławeczkę z zabezpieczającej folii. Teraz jest znacznie gorzej.

poniedziałek, 16 czerwca 2008

Zapakowana Świętojańska


To nie jest kolejna produkcja niejakiego Christo, który jak wiemy zapakował w 2006 r. Reichstag w Berlinie, co zostało okrzyknięte dziełem sztuki. Ulicę Świętojańską w Gdyni zapakowali myjący chodnik robotnicy. Powiesili też na ławce kartkę "uwaga nie siadać" na wypadek gdyby ktoś folii nie dostrzegł.
Niestety twórcy tego działa sztuki nie są tak znani jak ich amerykańsko - francuski kolega i nie możemy światowej opinii podać ich pseudonimów artystycznych.

poniedziałek, 9 czerwca 2008

Pucu pucu


Dzisiaj przechodniów intrygowały biało-czerwone taśmy rozciągnięte wzdłuż niektórych odcinków ulicy Świętojańskiej w Gdyni. Okazało się, że w ten sposób odgradzano chodniki, które wieczorem poddano starannemu myciu ciśnieniowymi myjkami. Niestety im ładniejszy chodnik tym bardziej widać na nim brud, rozdeptane gumy do żucia i ptasie odchody. Tym bardziej wymaga pucowania od czasu do czasu.