Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plac Kaszubski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plac Kaszubski. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 października 2019

Teatr na placu

Moim osobistym zdaniem Teatr Komedii Valldal jest perłą wśród skarbów gdyńskiej kultury. I wielką stratą dla miasta jest to, że teatr ten, choć działa w Gdyni, w Gdyni nie wystawia swoich sztuk.  Tutaj prowadzi próby, organizuje zajęcia dla młodych aktorów, jednak sceny na prezentację tego, co w ramach tych zajęć powstaje, nie ma.  Odpowiednią dla siebie scenę znalazł w gdańskim budynku NOT i tam można było zobaczyć "Wikingów" oraz najnowszy "Hejt school musical".
Zespół, który rodzi się podczas zajęć teatralnych dla dzieci, na każdej premierze prezentuje się jako w pełni profesjonalny teatr, tyle, że, w większości, z młodymi (tzn. niepełnoletnimi) aktorami. 
Dzisiaj była wyjątkowa okazja zobaczyć Valldalów w akcji w Gdyni.
 
Teatr Komedii Valldal, Plac Kaszubski, Gdynia, występ, Centrum Aktywności Rodziny

niedziela, 27 listopada 2016

Fontanna sika

fontanna, Gdynia, pl. KaszubskiZapowiadana, we wrześniu tego roku, fontanna na placu Kaszubskim już tryska wodą. Po zmroku jest nawet kolorowo podświetlona. Jak widzę władze zadbały o komfort podziwiających najnowszą atrakcję naszego miasta. Są ławeczki dookoła, a gdyby widok i odgłos strumienia wody był dla kogoś zbyt sugestywny, to w tle stoi dyskretnie toi toi.
Warto rzucić okiem (na fontannę, nie na toi toja) zanim mrozy wyłączą miejski wodotrysk.


środa, 10 sierpnia 2016

Wodotrysk

A właściwie gdzie by ta fontanna miałaby być?
Nie widać, żeby coś się działo.

Nowa fontanna ma być główną atrakcją przebudowanego Placu Kaszubskiego, od którego zaczyna się nasza ulica Świętojańska.
Upiększenie placu pochłonie 1,3 mln zł.  Za przeprowadzenie inwestycji będzie odpowiedzialna firma MTM. Podobno, choć brzmi to trochę nieprawdopodobnie, wszystko ma być gotowe do końca września.

środa, 9 lipca 2014

Niedaleka 8. mila

Na ulicy Świetojańskiej 8. mila znajduje się gdzieś na 850 metrze (licząc od placu Kaszubskiego). Daje to nieco ponad 100 m na milę. Nie są to więc mile morskie, jak można by sądzić.

poniedziałek, 5 maja 2014

Początek i koniec

Gdzie się właściwie zaczyna ulica Świętojańska, a gdzie dokładnie kończy? Początkowi ulicy poświęciłem raz jeden post, ale końcowi jeszcze nic. Poza tym napisać , że ulica zaczyna się przy placu Kaszubskim, to jeszcze nie wszystko. Ale gdzie jest wejście z adresem Świętojańska 1? Otóż wcale nie przy ulicy Świętojańskiej.

środa, 31 lipca 2013

Zagadkowy patchwork

Zastanawiam się skąd się to wzięło. Ktoś ubrał stojak na rowery w kolorowe skarpetki, a okoliczne drzewa w dziergane sweterki. Wystarczy u początku ul. Świętojańskiej wejść na plac Kaszubski żeby zobaczyć to dziwo. Wprost przed ponurym gmaszyskiem Szpitala Miejskiego. Mnie się spodobało, głównie z powodu kontrastu z szarym otoczeniem. I nie są to kolory haftu kaszubskiego, chociaż nazwa placu mogłaby to sugerować. Pozdrawiam nieznanego Ktosia, twórcę tej dekoracji.

środa, 24 kwietnia 2013

Budowa za płotem willi

Śródmieście Gdyni rozbudowuje się teraz głównie na północ, w stronę ulic: Węglowej, św Piotra i tam dalej, gdzie niegdyś wokół pl. Kaszubskiego miało powstać centrum miasta. Ale cały teren poszedł na składy węglowe. Do niedawna zabudowywano, co się da, na Kamiennej Górze, ale tam mało zostało miejsca. Właśnie zabudowują chyba ostatni duży plac. Obok willi Szczęść Boże ma stanąć apartamentowiec. Budowę widać ze Świętojańskiej na przedłużeniu ul. I Armii, a najbardziej odczuwają ją ci, którzy korzystali z tego nieużytku jako z darmowego parkingu. Skończyło się. Miejmy nadzieję, że ta nieruchomość będzie miała więcej szczęścia niż sąsiadująca z nią willa.
Płot okalający budowę jest na tyle dostępny, że każdy chętnie spojrzy jak postępują prace.


sobota, 30 czerwca 2012

Na czysto 2

Jak Europa to Europa. ulica musi być czyściutka. Ekipa myjąca chodnik podpatrzona przy styku ulicy Świętojańskiej z placem Kaszubskim.

środa, 6 października 2010

Tradycyjne dania

To jest mój szyld dnia. Tak oto w Gdyni możemy spotkać się z kaszubską tradycją niegdysiejszej rybackiej wioski. Gyros, kebab, pizza, to co każdy Kaszub zna i lubi z dziada pradziada. I to przy placu Kaszubskim.
Pychota.




 A stare porzekadło mówi, że Kaszub czego nie zna to nie je.

środa, 21 kwietnia 2010

Na wysepkach absurdu

Męczy mnie to skrzyżowanie już od lat. Próbowałem już raz opisać jego fenomen, ale ile razy przechodzę tamtędy to czuję niedosyt.
Tak nie daje mi spokoju nieporadność (to bardzo delikatne określenie) zaprojektowania tego miejsca.

piątek, 30 października 2009

Budują transatlantyk


Ku pamięci potomnych, uwieczniłem budowę nowego domu na styku placu Kaszubskiego i ul. Derdowskiego. Przy samym końcu Świętojańskiej. To właśnie dźwig z tej budowy, górujący nad naszą ulicą, prezentowałem niedawno. Zwą ten budynek transatlantykiem. Już nie długo zobaczymy czy czy nie będzie to Titanic (ta sytuacja na rynku) i czy architekt za bardzo nie "popłynął".
Przy okazji Gdyni przybędzie dodatkowy gombrowiczowski akcent. A w Gdyni lubujemy się w Gombrowiczu. Mamy już teatr jego imienia.

wtorek, 27 października 2009

Dźwig nad Świętojańską

U końca ulicy, już przy placu Kaszubskim, powstaje nowa kamienica. Dzięki temu nad ulicą, jak za pionierskich czasów, 80 lat temu, wyrastają dźwigi. Budowę tę śledzę na blogu niemal od zarania.

piątek, 3 lipca 2009

Zlotowe szlabany



W związku ze zlotem żaglowców w Gdyni zostały zablokowane wszystkie prowadzące w stronę morza przecznice ulicy Świętojańskiej, od placu Kaszubskiego do ul. Żwirki i Wigury. Postawionych szlabanów pilnuja ochroniarze (tych mniej ważnych), straż miejska i policja drogowa (tych ważniejszych).
A sam zlot PIĘĘĘKNY.
Na świętojańskich chodnikach jak w portowej dzielnicy, spotykają się żeglarze (i żeglarki) wszystkich bander.

niedziela, 23 listopada 2008

Zwycięska Brama

Podaję za komunikatem władz miasta:
Projekt zagospodarowania gdyńskiego Bulwaru Nadmorskiego i przylegającego do niego placu zabaw na plaży Śródmieście zwyciężył w konkursie Bramy Kraju! Jest to nagroda za najlepszą zrealizowaną inwestycję w zakresie wyposażenia przestrzeni publicznej w meble miejskie. Dodatkowo, co mnie szczególnie zainteresowało, wyróżniono jeszcze Gdynię, tym razem za umeblowanie ulicy Świętojańskiej z Placem Kaszubskim.
Dołączam zdjęcie wyróżnionego miejsca. Zdjęcie wykonał Maurycy Śmierzchalski.

czwartek, 5 czerwca 2008

Przydepnięty pomysł

Co jakiś czas wyrywa się nowy zapaleniec z propozycją, żeby z ulicy Świętojańskiej w Gdyni deptak zrobić. To jeden z takich gdyńsko – świętojańskich żelaznych tematów. Podobnie jak sprawa Pomnika Harcerzy i otaczającego go skwerku, czy przyszłości skweru Plymouth. Co jakiś czas wraca niczym bumerang, jak tylko się ociepli.

Jakby się zastanowić na spokojnie, to od razu widać, że ze Świętojańskiej deptak byłby żaden. Choćby z tego powodu, że każdy deptak gdzieś prowadzi. Np. Monciak w Sopocie do mola, ul. Długa w Gdańsku do Długiego Targu, fontanny Neptuna i dalej na pobrzeże. Nawet w takim Ciechocinku deptak prowadzi ku tężniom, a Krupówki w Zakopanem do Gubałówki. A gdzie miałby prowadzić deptak Świętojańska? Na pusty plac Kaszubski?

Zamknięcie ulicy Świętojańskiej dla samochodów miałoby sens w przypadku, gdyby istniała potrzeba zwiększenia jej przepustowości dla ruchu pieszego. Lecz obecnie takiej potrzeby nie ma, już nie te czasy gdy kłębili się tu przechodnie, teraz przechodniów tu nie więcej jak np. na ulicy Jana z Kolna albo 10 Lutego.

O i ta ostatnia ulica byłaby wymarzonym deptakiem. Od dworca, poprzez swoje przedłużenie w postaci Skweru Kościuszki aż nad samo morze. I tu by się pięknie spacerowało.

Te ciągoty do zamknięcia Świętojańskiej dla ruchu kołowego to takie nasze sentymentalne rojenia, poparte wiarą w wyższość tego co gdyńskie nad resztą świata, a ul. Świętojańskiej (takiej pięknej, bogatej, wyremontowanej) nad innymi ulicami. A ani ona piękna ani bogata. Podobne to do wiary w to, że trolejbus jest najlepszym środkiem komunikacji miejskiej, choć w rzeczywistości jest tylko kosztownym zawalidrogą. Ale nasz, gdyński, stać nas i mamy. To i może deptak mieć będziemy.

czwartek, 8 maja 2008

Parkowanie ekstremalne


Jeśli chodzi o parkowanie, to ulica Świętojańska w Gdyni nie jest wzorem do naśladowania. Miejsca mało, chętnych sporo. Prawdziwa dżungla, zwycięża szybszy i bystrzejszy. Może system opłat za parkowanie to jakoś uporządkuje? Przy północnym skraju ulicy podpatrzyłem przykład parkowania "tylko dla orłów".
Oto w miejscu po wyburzonych pawilonach na rogu pl. Kaszubskiego i ul. Derdowskiego udało się zaparkować jednemu kierowcy. A że jest to gruzowisko zryte przez buldożery to mógł tu wjechać tylko samochód terenowy. Nieco później widziałem jak wykręcał tam drugi podobny pojazd. Może powstanie specjalny parking dla samochodów terenowych z odpowiednio sprofilowaną nawierzchnią?

sobota, 5 kwietnia 2008

Budowa za płotem


Miałem właśnie okazję zajrzeć za płot budowy na samym początku ulicy Świętojańskiej w Gdyni.
Jest to na styku naszej ulicy i placu Kaszubskiego. Po zburzonych pawilonach nie ma już śladu, i wisi jedynie plansza pokazująca jaki ładny budynek tam postawią. Ma on stylem nawiązywać do przedwojennego, gdyńskiego modernizmu (zaokrąglone fasady niczym nadbudówki okrętowe itp). Zdjęcie zrobione marnym telefonem. Niestety nie zawsze człowiek może paradować z aparatem fotograficznym. Jak budowa ruszy, to się coś jeszcze zrobi.

poniedziałek, 16 lipca 2007

Guzik

Rozwiązać problem za naciśnięciem jednego guzika. To marzenie niejednego menedżera. Od tych ciągot nie jest wolna i ulica Świętojańska w Gdyni. Na jej początku, przy styku z placem Kaszubskim, stoją światła. Sygnalizatory te zmieniają się kiedy pieszy naciśnie guzik. Efekt jest taki, że o ile przechodząc przez Świętojańską piesi te guziki naciskają, bo ruch tam większy, to przekraczając boczne, Derdowskiego czy Starowiejską, notorycznie odpuszczają sobie. Bywa, że jakiś kierowca zatrąbi widząc pieszego na czerwonym i tyle. Ostatnio miałem okazję obserwować tam dwóch policjantów.
Tak sobie stali, jakby nigdy nic, za przejściem, przy wystawie obuwniczego. Jakby na kogoś czekali. Ludzie ich widzą, więc nikt nie przechodzi, a z wrażenia chyba też nikt nie nacisnął guzika. Więc cały czas świeciło się czerwone. Przed przejściem zaczął gęstnieć tłumek, a zielone się nie zapalało. W końcu jeden z funkcjonariuszy znudzony podszedł do słupka i guzik nacisnął. Zielone się zaświeciło, ludzie przeszli. Tak to czasem guzik wynika z najlepszych pomysłów.

środa, 11 lipca 2007

Początek, czyli plac

Zaczynamy, tak jak ulica Świętojańska w Gdyni się zaczyna, od placu (Kaszubskiego). Kiedyś mówiło się po prostu Plac, "idę na plac", "trolejbus jedzie na Plac". Bo właściwie nie ma innego placu. Plac Górnośląski? za daleko, Grunwaldzki? chyba wtedy nie miał nawet nazwy, to było po prostu "Przy muszli". Więc Plac jest jeden.
Strona ta powstała z sentymentu do felietonów, które publikowałem w Dzienniku Bałtyckim w latach 1991 -1992 po wspólnym tytułem "Świętojańska Street". Potem lekkomyślnie zarzuciłem tę twórczą działalność, wierząc, że karierę zrobię jako redaktor w komputerach.
Teraz przywracam ten pomysł do życia w formie dłubaninki na małym prywatnym poletku. Są różne pomysły, kiełkują, więc może coś z tego wyrośnie.
Pomysłodawcą wspomnianego cyklu gazetowego był Adam Grzybowski, ówczesny zastępca redaktora naczelnego Dziennika. Niestety nie zachowałem żadnych papierowych archiwów z tamtych czasów. Mam nadzieję, że będzie kiedyś czas na archeologię i zarchiwizowanie tamtych produkcji. Ale głównym nurtem działalności w niniejszym blogu ma być komentowanie na nowo tego co widać na ul. Świętojańskiej w Gdyni.
Świętojańska Street, mojego miasta duma i wstyd.
Pozdrawiam na początek wszystkich lubiących Gdynię.