Na placu Kaszubskim, gdzie zaczyna się Świętojańska, stanęły świąteczne dekoracje.
sobota, 12 grudnia 2020
niedziela, 20 października 2019
Teatr na placu
niedziela, 27 listopada 2016
Fontanna sika
Zapowiadana, we wrześniu tego roku, fontanna na placu Kaszubskim już tryska wodą. Po zmroku jest nawet kolorowo podświetlona. Jak widzę władze zadbały o komfort podziwiających najnowszą atrakcję naszego miasta. Są ławeczki dookoła, a gdyby widok i odgłos strumienia wody był dla kogoś zbyt sugestywny, to w tle stoi dyskretnie toi toi.środa, 10 sierpnia 2016
Wodotrysk
![]() | ||
| A właściwie gdzie by ta fontanna miałaby być? Nie widać, żeby coś się działo. |
Upiększenie placu pochłonie 1,3 mln zł. Za przeprowadzenie inwestycji będzie odpowiedzialna firma MTM. Podobno, choć brzmi to trochę nieprawdopodobnie, wszystko ma być gotowe do końca września.
środa, 9 lipca 2014
poniedziałek, 5 maja 2014
Początek i koniec
środa, 31 lipca 2013
Zagadkowy patchwork
Zastanawiam się skąd się to wzięło. Ktoś ubrał stojak na rowery w kolorowe skarpetki, a okoliczne drzewa w dziergane sweterki. Wystarczy u początku ul. Świętojańskiej wejść na plac Kaszubski żeby zobaczyć to dziwo. Wprost przed ponurym gmaszyskiem Szpitala Miejskiego. Mnie się spodobało, głównie z powodu kontrastu z szarym otoczeniem. I nie są to kolory haftu kaszubskiego, chociaż nazwa placu mogłaby to sugerować. Pozdrawiam nieznanego Ktosia, twórcę tej dekoracji.środa, 24 kwietnia 2013
Budowa za płotem willi
sobota, 30 czerwca 2012
Na czysto 2
środa, 6 października 2010
Tradycyjne dania
Pychota.
środa, 21 kwietnia 2010
Na wysepkach absurdu
Tak nie daje mi spokoju nieporadność (to bardzo delikatne określenie) zaprojektowania tego miejsca.
piątek, 30 października 2009
Budują transatlantyk

Przy okazji Gdyni przybędzie dodatkowy gombrowiczowski akcent. A w Gdyni lubujemy się w Gombrowiczu. Mamy już teatr jego imienia.
wtorek, 27 października 2009
Dźwig nad Świętojańską
U końca ulicy, już przy placu Kaszubskim, powstaje nowa kamienica. Dzięki temu nad ulicą, jak za pionierskich czasów, 80 lat temu, wyrastają dźwigi. Budowę tę śledzę na blogu niemal od zarania.
piątek, 3 lipca 2009
Zlotowe szlabany

A sam zlot PIĘĘĘKNY.
Na świętojańskich chodnikach jak w portowej dzielnicy, spotykają się żeglarze (i żeglarki) wszystkich bander.
niedziela, 23 listopada 2008
Zwycięska Brama
Podaję za komunikatem władz miasta:Projekt zagospodarowania gdyńskiego Bulwaru Nadmorskiego i przylegającego do niego placu zabaw na plaży Śródmieście zwyciężył w konkursie Bramy Kraju! Jest to nagroda za najlepszą zrealizowaną inwestycję w zakresie wyposażenia przestrzeni publicznej w meble miejskie. Dodatkowo, co mnie szczególnie zainteresowało, wyróżniono jeszcze Gdynię, tym razem za umeblowanie ulicy Świętojańskiej z Placem Kaszubskim.
Dołączam zdjęcie wyróżnionego miejsca. Zdjęcie wykonał Maurycy Śmierzchalski.
czwartek, 5 czerwca 2008
Przydepnięty pomysł
Co jakiś czas wyrywa się nowy zapaleniec z propozycją, żeby z ulicy Świętojańskiej w Gdyni deptak zrobić. To jeden z takich gdyńsko – świętojańskich żelaznych tematów. Podobnie jak sprawa Pomnika Harcerzy i otaczającego go skwerku, czy przyszłości skweru Plymouth. Co jakiś czas wraca niczym bumerang, jak tylko się ociepli.
Jakby się zastanowić na spokojnie, to od razu widać, że ze Świętojańskiej deptak byłby żaden. Choćby z tego powodu, że każdy deptak gdzieś prowadzi. Np. Monciak w Sopocie do mola, ul. Długa w Gdańsku do Długiego Targu, fontanny Neptuna i dalej na pobrzeże. Nawet w takim Ciechocinku deptak prowadzi ku tężniom, a Krupówki w Zakopanem do Gubałówki. A gdzie miałby prowadzić deptak Świętojańska? Na pusty plac Kaszubski?
Zamknięcie ulicy Świętojańskiej dla samochodów miałoby sens w przypadku, gdyby istniała potrzeba zwiększenia jej przepustowości dla ruchu pieszego. Lecz obecnie takiej potrzeby nie ma, już nie te czasy gdy kłębili się tu przechodnie, teraz przechodniów tu nie więcej jak np. na ulicy Jana z Kolna albo 10 Lutego.
O i ta ostatnia ulica byłaby wymarzonym deptakiem. Od dworca, poprzez swoje przedłużenie w postaci Skweru Kościuszki aż nad samo morze. I tu by się pięknie spacerowało.
Te ciągoty do zamknięcia Świętojańskiej dla ruchu kołowego to takie nasze sentymentalne rojenia, poparte wiarą w wyższość tego co gdyńskie nad resztą świata, a ul. Świętojańskiej (takiej pięknej, bogatej, wyremontowanej) nad innymi ulicami. A ani ona piękna ani bogata. Podobne to do wiary w to, że trolejbus jest najlepszym środkiem komunikacji miejskiej, choć w rzeczywistości jest tylko kosztownym zawalidrogą. Ale nasz, gdyński, stać nas i mamy. To i może deptak mieć będziemy.
czwartek, 8 maja 2008
Parkowanie ekstremalne

Oto w miejscu po wyburzonych pawilonach na rogu pl. Kaszubskiego i ul. Derdowskiego udało się zaparkować jednemu kierowcy. A że jest to gruzowisko zryte przez buldożery to mógł tu wjechać tylko samochód terenowy. Nieco później widziałem jak wykręcał tam drugi podobny pojazd. Może powstanie specjalny parking dla samochodów terenowych z odpowiednio sprofilowaną nawierzchnią?
sobota, 5 kwietnia 2008
Budowa za płotem

Jest to na styku naszej ulicy i placu Kaszubskiego. Po zburzonych pawilonach nie ma już śladu, i wisi jedynie plansza pokazująca jaki ładny budynek tam postawią. Ma on stylem nawiązywać do przedwojennego, gdyńskiego modernizmu (zaokrąglone fasady niczym nadbudówki okrętowe itp). Zdjęcie zrobione marnym telefonem. Niestety nie zawsze człowiek może paradować z aparatem fotograficznym. Jak budowa ruszy, to się coś jeszcze zrobi.
poniedziałek, 16 lipca 2007
Guzik
Tak sobie stali, jakby nigdy nic, za przejściem, przy wystawie obuwniczego. Jakby na kogoś czekali. Ludzie ich widzą, więc nikt nie przechodzi, a z wrażenia chyba też nikt nie nacisnął guzika. Więc cały czas świeciło się czerwone. Przed przejściem zaczął gęstnieć tłumek, a zielone się nie zapalało. W końcu jeden z funkcjonariuszy znudzony podszedł do słupka i guzik nacisnął. Zielone się zaświeciło, ludzie przeszli. Tak to czasem guzik wynika z najlepszych pomysłów.
środa, 11 lipca 2007
Początek, czyli plac
Strona ta powstała z sentymentu do felietonów, które publikowałem w Dzienniku Bałtyckim w latach 1991 -1992 po wspólnym tytułem "Świętojańska Street". Potem lekkomyślnie zarzuciłem tę twórczą działalność, wierząc, że karierę zrobię jako redaktor w komputerach.
Teraz przywracam ten pomysł do życia w formie dłubaninki na małym prywatnym poletku. Są różne pomysły, kiełkują, więc może coś z tego wyrośnie.
Pomysłodawcą wspomnianego cyklu gazetowego był Adam Grzybowski, ówczesny zastępca redaktora naczelnego Dziennika. Niestety nie zachowałem żadnych papierowych archiwów z tamtych czasów. Mam nadzieję, że będzie kiedyś czas na archeologię i zarchiwizowanie tamtych produkcji. Ale głównym nurtem działalności w niniejszym blogu ma być komentowanie na nowo tego co widać na ul. Świętojańskiej w Gdyni.
Świętojańska Street, mojego miasta duma i wstyd.
Pozdrawiam na początek wszystkich lubiących Gdynię.





