Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deptak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deptak. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 maja 2015

Próba z deptaka

Jutro i pojutrze, tj, w sobotę i niedzielę, po raz kolejny fragment ulicy Świętojańskiej w Gdyni będzie zamknięty dla ruchu samochodowego.
Ulica Świętojańska, na odcinku od al. Marsz. Piłsudskiego do ul. 10 Lutego, przejdzie testy związane z tzw. równoważeniem mobilności. 
Nieźle brzmi, co?
Cokolwiek by to mądre sformuowanie miało znaczyć, to samochodem się tam nie wjedzie. 
Weekendowe testy, to jeden z elementów unijnego projektu Civitas Dynamo, którego celem jest wprowadzenie przyjaznych rozwiązań w dziedzinie mobilności, zrównoważony transport i wymiana doświadczeń pomiędzy miastami, które również biorą udział w projekcie, czyli: niemieckim Akwizgranie, chorwackiej Koprivnicy, hiszpańskiej Palma de Malorce i Gdyni. 
To zadanie pomoże sprawdzić, która z głównych ulic najbardziej nadaje się na zmianę w strefę ograniczonego ruchu. W ciągu dwóch dni pomiaru natężenia wykonają naukowcy z Uniwersytetu Gdańskiego. Podobne badania czekają jeszcze ulicę Starowiejską i Aleję Jana Pawła II. 
Ja głosuję na al. Jana Pawła II, dla niewtajemniczonych wyjaśniam, że chodzi o przedłużenie Skweru Kościuszki w kierunku mola południowego.

piątek, 24 kwietnia 2015

Od 1 maja trolejbusy na Skwerze Kościuszki

Zdjęcie pochodzi z gdynia.pl
Nie raz wspominałem, jakim było dla mnie zaskoczeniem, zobaczyć pierwszy raz trolejbus jadący bez podłączenia do trakcji. Czyli poruszający się z opuszczonym pantografem. Po prostu był jak duch. Nie powinien jechać a jechał.
Teraz to coraz powszechniejszy widok. Wiadomo, technika idzie na przód.
Dzisiaj ma się odbyć oficjalna prezentacja kolejnych takich pojazdów. Sprzed urzędu miasta goście przejadą się "bez szelek" na Skwer Kościuszki i al. Jana Pawła II (obok Akwarium Gdyńskiego).
Nawet się człowiek zastanawia, po co im w ogóle w tej sytuacji ta trakcja. Niech sobie zawsze jeżdżą po cichutku na baterie.

piątek, 6 marca 2015

Czas, żeby wrócili do centrum

prof. Jacek Dominiczak Fot. Gazeta.pl
Zwolennicy uczynienia z ul. Świętojańskiej w Gdyni deptaku nie dają za wygraną. Nie zniechęcają ich umiarkowane efekty "prodeptakowych" imprez, organizowanych przy różnych okazjach. Mają nawet profil na Facebooku, pod tytułem: Świętojańska deptakiem. Skąd się to bierze?
Mam na ten temat swoją teorię i czułem się z nią samotny, ale niejakie wsparcie znalazłem w znakomitym wywiadzie pt. "Już czas, żeby ludzie wrócili do miasta", jakiego prof. Jacek Dominiczak udzielił Gazecie Wyborczej. Pan Profesor jest architektem, profesorem gdańskiej ASP. Wywiad jest długi, ja pozwolę sobie na krótkie cytaty.

niedziela, 21 września 2014

Play it again, Sam

film, festiwal, muzyka, Świetojańska, GdyniaZagraj to jeszcze raz Sam, chciałoby się powiedzieć, wzorem bohatera filmu Casablanka, gdy pianista na ul. Świętojańskiej w Gdyni kończył sentymentalną melodię "As Time Goes By". Ten i inne filmowe tematy muzyczne rozbrzmiewały w trzech namiotach, rozstawionych wzdłuż ulicy i umilały czas spacerowiczom. Po jezdni, zamkniętej dla normalnego ruchu, dostojnie przemieszczały się luksusowe, zabytkowe kabriolety i amerykańskie krążowniki szos. 
W niektórych można było zobaczyć gwiazdy polskiego filmu.

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Nie idźcie deptakiem

Moja propozycja na deptak.
Co tam panie z tym deptakiem? Ostatnio temat wrócił jakby od dołu, od ulicy Starowiejskiej. To za sprawą testowania jej jako zamkniętej dla samochodów. Zaproszono mieszkańców, zorganizowano kiermasz, przeprowadzono ankietę. Nie wynikło z niej nic jednoznacznie na tak ani na nie. Przypomniała mi się, przy tej okazji, ankieta jaką przeprowadzano na temat naszej ulicy. Na stronie www.mobilnagdynia.pl mieszkańcy mogli wypełniać ankietę dotyczącą organizacji ruchu na ul. Świętojańskiej. Zaprezentowano jej wyniki.

niedziela, 15 czerwca 2014

Czekanie na lato na deptaku

Wczoraj mieliśmy na ulicy imprezę plenerową z cyklu "Nowa Świętojańska", czyli ulicę zamienili w deptak. Klimat ogólny w stylu retro, podstawiono samochody z lat 80-tych i starsze, pojawili się ludzie w strojach z epoki, gdy na ul. Świętojańskiej "wiało zachodem". 
Całość przypominała festyn w typie "powitanie lata". Było tłumnie, było wesoło. Na koniec fajerwerki.
Tylko lato nie przyszło.
Grunt, że wszyscy dobrze się bawili. 




niedziela, 23 marca 2014

Wiosna przyjechała zabytkiem

Przywitanie wiosny na ul. Świętojańskiej okazało się uliczną wystawą pięknych, zabytkowych samochodów, połączoną z degustacją kiełbasek (naszych i arabskich) i spóźnionymi zakupami. Nie tylko sklepy i restauracje, ale nawet punkt obsługi klienta UPC był otwarty z tej okazji do godz. 21.
Najpiękniej prezentowały się wielkie amerykańskie limuzyny, chociaż i garbata Warszawa, odnowiona "aż za ładnie" przyciągała niejedno tęskne spojrzenie.
Imprezę można uznać za udaną choćby ze względu na liczbę spacerowiczów jaka pojawiła się tego wieczora na ulicy. I to dosłownie na ulicy, ponieważ część jezdni (od Żwirki i Wigury do 10 lutego) była zamieniona w deptak. Tłumu nie przestraszyła nawet przejściowa ulewa. Lokale gastronomiczne były pełne.
Jeśli organizatorzy chcieli pokazać, że Świętojańska ma jeszcze potencjał do rozwoju, to na pewno im się to udało.

poniedziałek, 17 marca 2014

Nowe Śródmieście, czyli nowy styl

Zdjęcie pożyczyłem sobie z FB ze znakiem Q
Działacze powołanej niedawno inicjatywy społecznej Nowe Śródmieście szukają możliwości przyciągnięcia spacerowiczów na ul. Świętojańską w Gdyni. Chcą przeciwstawić się dominacji galerii handlowych, które odbierają przechodniów ulicom.
Pytanie mam jedno. Jeśli chcą się ścigać z centrami handlowymi, to mają menedżera i ile mają na marketing? Bo na tych dwóch rzeczach galerie handlowe nie oszczędzają, na marketingu i na kadrach, które budżet marketingowy przekształcają w tłumy odwiedzających. Pisząc "marketing" mam na myśli nawet tak prozaiczne sprawy jak jakość obsługi klienta i spójną politykę promocyjną. Dopóki na Świętojańskie każdy sobie rzepkę skrobie, to nie ma szans.
Na wzór należałoby wziąć menedżerów galerii handlowych. Oni organizują imprezy na całe galerie i ściągają ludzi. Ale śródmieście musi być połączeniem kultury, biznesu i rozrywki. Nastawianie się  na sprzedaż odzieży i butów w wyścigu z galeriami jest bezcelowe.
Są już pierwsze jaskółki nadziei. 21 marca, wieczorem, szykuje się impreza na ulicy Świętojańskiej, pt. Świętojańska wita wiosnę. Ma być ograniczony ruch samochodowy, staną stragany z różnościami, wystawy historyczne, a  na początku ulicy kręgle. Atrakcji ma nie brakować. Czyli spójna, zorganizowana impreza, co na to Riviera? Tam starte nudy?

środa, 7 kwietnia 2010

Kupa z opinii

Ulica Świętojańska w Gdyni znów w centrum zainteresowania mediów. Swoje łamy tej ulicy poświęciła niedawno Gazeta Wyborcza. Niestety - jak powiedziała raz hrabina Tyłbaczewska wysiadając z pociągu w Paryżu - cudu nie widzę.
Odgrzewa się stary kotlet pt. Czy ulica Świętojańska powinna być deptakiem. Sprawa dla mnie jest tak oklepana, że z początku nie chciało mi się poświęcać na to miejsca na niniejszym blogu. Swoje poglądy na ten temat wyłożyłem tu jakiś czas temu.
Ale zwróciłem uwagę na opinie pod artykułem. I cóż tam ciekawego? Oto forum to postanowiła wykorzystać nasza gdyńska opozycja.
Chłopaki spod szyldu gdynia.sos.pl bezpardonowo wykazali zakłamanie i degrengoladę władz Gdyni prowadzącą miasto do katastrofy. Polega ona na tym, że Świętojańska nie jest deptakiem. Bo gdyby była to ho ho, miasto byłoby cud malina...
A potem dołożyli już leżącej na łopatkach władzy potężną serią zdjęć psich kup na chodnikach. W dokładnym zbliżeniu (osoby spożywające posiłki i wrażliwe proszone są o zamknięcie oczu). Od razu widać, że władza w Gdyni nic nie robi, marnuje nasze pieniądze i doprowadza miasto do ruiny, bo prezydent Szczurek kup nie posprzątał. I fotoreportaż ten nazwali testem na demokrację!
No ludzie, trzeba mieć trochę umiaru.
Taką to mamy g...ną opozycję.
Generalnie coś nie ma szczęścia nasza ulica do prasy. The Times Polska (dawniej Dziennik Bałtycki) rozpoczął swego czasu serię panoram o historii ostatnich 20 lat tej arterii. Trochę kulawo zaczęli, potem się rozkręciło i... zdechło. Nawet linka na Naszemiasto.pl znaleźć nie można.

czwartek, 5 czerwca 2008

Przydepnięty pomysł

Co jakiś czas wyrywa się nowy zapaleniec z propozycją, żeby z ulicy Świętojańskiej w Gdyni deptak zrobić. To jeden z takich gdyńsko – świętojańskich żelaznych tematów. Podobnie jak sprawa Pomnika Harcerzy i otaczającego go skwerku, czy przyszłości skweru Plymouth. Co jakiś czas wraca niczym bumerang, jak tylko się ociepli.

Jakby się zastanowić na spokojnie, to od razu widać, że ze Świętojańskiej deptak byłby żaden. Choćby z tego powodu, że każdy deptak gdzieś prowadzi. Np. Monciak w Sopocie do mola, ul. Długa w Gdańsku do Długiego Targu, fontanny Neptuna i dalej na pobrzeże. Nawet w takim Ciechocinku deptak prowadzi ku tężniom, a Krupówki w Zakopanem do Gubałówki. A gdzie miałby prowadzić deptak Świętojańska? Na pusty plac Kaszubski?

Zamknięcie ulicy Świętojańskiej dla samochodów miałoby sens w przypadku, gdyby istniała potrzeba zwiększenia jej przepustowości dla ruchu pieszego. Lecz obecnie takiej potrzeby nie ma, już nie te czasy gdy kłębili się tu przechodnie, teraz przechodniów tu nie więcej jak np. na ulicy Jana z Kolna albo 10 Lutego.

O i ta ostatnia ulica byłaby wymarzonym deptakiem. Od dworca, poprzez swoje przedłużenie w postaci Skweru Kościuszki aż nad samo morze. I tu by się pięknie spacerowało.

Te ciągoty do zamknięcia Świętojańskiej dla ruchu kołowego to takie nasze sentymentalne rojenia, poparte wiarą w wyższość tego co gdyńskie nad resztą świata, a ul. Świętojańskiej (takiej pięknej, bogatej, wyremontowanej) nad innymi ulicami. A ani ona piękna ani bogata. Podobne to do wiary w to, że trolejbus jest najlepszym środkiem komunikacji miejskiej, choć w rzeczywistości jest tylko kosztownym zawalidrogą. Ale nasz, gdyński, stać nas i mamy. To i może deptak mieć będziemy.