Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ludzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ludzie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 listopada 2016

Ilu nas tu mieszka

Zdjęcie za gazeta.pl
Niedawno popularny portal informacyjny podał ilu mieszkańców liczą sobie największe trójmiejskie ulice. Nasza Świętojańska uplasowała się na dziewiątej pozycji. Jest przy niej zameldowanych 2170 obywateli. 
Mało. Potrzeba nas więcej Świętojaniaków, bo bez mieszkańców ulica umrze. Żadna gastronomia tu nie pomoże jak będą same biura. Trzeba nam mieszkańców!


niedziela, 14 grudnia 2014

Ze Świętojańskiej na okładkę National Geographic

Gdynianin, Tomasz Stachura, jest trzecim Polakiem w historii, któremu udało się zamieścić zdjęcie na okładce magazynu National Geographic. W zagranicznym wydaniu czasopisma (np.niemieckim i szwedzkim) ukazały się zdjęcia jego autorstwa, przedstawiające zatopiony wrak szwedzkiego galeonu Mars Makalös z XVI wieku. Autor jest specjalistą od tego rodzaju fotografii, biznesmenem od lat działającym w branży odzieży i akcesoriów do nurkowania. 
A dlaczego ja o tym tutaj? Otóż Tomasz Stachura dzieciństwo i młodość spędził mieszkając przy ul. Świętojańskiej w Gdyni. Więc to temat jak najbardziej dotyczący tej ulicy.
Sprawa tych fascynujących zdjęć jest szeroko opisywana w internecie, żądnych szczegółów odsyłam np. TUTAJ.

Jedna z fotografii zamieszczonych w National  Geographic. Fot. National Geographic

czwartek, 2 stycznia 2014

No to mieliśmy Sylwestra

Scena sylwestrowa. Fot. UM Gdyni
Takiego Sylwestra jeszcze Gdynia nie widziała. Przyjechał Polsat, postawił na Skwerze Kościuszki scenę i zaprosił gwiazdy. Co ciekawsze scenę ustawiono inaczej niż podczas poprzednich sylwestrów czy pierwszych Heinekenów. Stała frontem do prawdziwej gdyńskiej promenady, tj. ulicy 10 Lutego. Odgrodzono na potrzeby widowni, Skwer Kościuszki, skrzyżowanie 10 Lutego ze Świętojańską i kilka okolicznych ulic.

środa, 13 marca 2013

Przemarsz Krystyn

W samo południe ruszyły KRYSTYNY ulicą Świętojańską w Gdyni. Z orkiestrą, przytupem i przyśpiewką. Pomaszerowały kobiety (głównie, bo w pochodzie widać było i mężczyzn) na ORP Błyskawicę, gdzie władze miasta zorganizowały im bombowe zapewne powitanie.



piątek, 30 marca 2012

Największe zagrożenie

Okazało się, że nie wichura, a człowiek jest największym zagrożeniem dla ogródka kawiarnianego. Idąc rano zaobserwowałem, że opisywany poniżej ogródek przed lokalem Cynamon doświadczył wandalizmu z ludzkiej ręki. Z donic powyrywano sadzonki kwiatów, rozsypano ziemię. Podobnie potraktowano pobliski kwietnik (w kształcie okrętu).
A ja się martwiłem, czy ogródek przetrwa silny wiatr. Jaki tam panie wiatr grożny, gdynianie, to jest dopiero groźne!

piątek, 23 marca 2012

Zaduma Oryginalnie Kręcona

Najbardziej zamyśloną osobą na ulicy Świętojańskiej w Gdyni nie była sprzedawczyni w całodobowych delikatesach, bo schowana za ladą wysyłać mogła spokojnie SMS-y. Nie była nią też pracownica biura nieruchomości czekająca klientów, chociaż nikt teraz nie kupuje mieszkań, to zawsze można zatelefonować do przyjaciółki albo ułożyć pasjansa.
Ani w pustym saloniku prasowym ani w odludnej restauracji nikt nie miał takiego pustego spojrzenia, porażonego bezczynnością, jak blondynka sprzedająca lody w budce opodal dawnego kina Warszawa. Właściwie trudno mówić o sprzedawaniu.
Z powodu nieprzychylnej aury Oryginalne, Kręcone, Włoskie nie znajdowały żadnych amatorów. Posadzona w okienku dziewczyna z braku lepszego zajęcia zatopiła się we własnych myślach i wyrazem bezbrzeżnej zadumy na twarzy obserwowała przechodniów smaganych marcowym, chłodnym wiatrem. Wszyscy prędzej myśleli o gorącej kawie niż lodowatych Kręconych Oryginalnych Włoskich. Równie łatwo byłoby znaleźć nabywców na ten towar na Antarktydzie.
Ale myśl jest wolna i na skrzydłach wyobraźni sprzedawczyni Oryginalnych Kręconych włoskich odpłynęła do cieplejszych krajów.
Piszę o całej sprawie w czasie przeszłym, bo mam nadzieję, że poprawa pogody nagoni klientów. W końcu to miejsce nie byle jakie. Latem stawały tu takie kolejki, że sąsiedni sklep musiał ustawiać barierki, by amatorzy Oryginalnych Kręconych Włoskich nie blokowali mu wejścia.
I wiosenna zaduma zniknie z oblicza dziewczyny od Oryginalnych Kręconych Włoskich.

poniedziałek, 12 marca 2012

Aktywistki na ulicy

Wczoraj ulicą Świętojańską w Gdyni przeszły feministki. A właściwie feministki i feminiści. No właśnie, rodzaju męskiego, chyba, że widziałem tam babę z brodą do tego grającą na bębnie. Nazywało to się Manifa 2012.
Z niesionych transparentów dowiedziałem się, że te panie są oburzone. To w pewien sposób kojarzy mi się z tym, że nie wszystkim podobają się wysokie pensje bankowców. Jeśli do tego dodamy inny transparent, mówiący, że Matka Polka ma już dość, to wychodzi mi, że matki nie mogą tego znieść, że ojcowie zarabiają w bankach za dużo. I co gorsza, nie są to ich ojcowie.
To rzeczywiście okropne.

Ale najbardziej zafrapował mnie transparent o treści: "Odcinamy pępowinę kościoła".
Z początku myślałem, że te dzielne niewiasty chcą uciąć coś kościołowi. Potem jednak przypomniałem, że zwrot "odcinać pępowinę" jest synonimem usamodzielniania się, wychodzenia spod kurateli rodziców. 
No ciekawe, czyżby to oznaczało, że feministki zostały zrodzone przez Kościół, a teraz postanowiły się "odciąć" i zacząć samodzielny byt? No to by była sensacja przy której tajemnice Opus dei to sekrety pensjonariuszek.
Ale jeśli ktoś pisze, że "ciąża=bezrobocie", to nie wymagajmy od niego za wiele. Każdy, kto choć raz miał do czynienia z ciążą, wie, że nigdy nie ma tyle roboty, co wskutek ciąży.
W kolportowanym manifeście, nasze odcinaczki twierdziły, m.in., że najlepiej wiedzą, gdzie powinny stać przystanki autobusowe. A w komunikacji miejskiej teraz nie ma żadnych wakatów. To rzeczywiście oburzające.

piątek, 25 września 2009

Na skrzyżowaniu


Ciekawy typ ludzki zaobserwowany tam gdzie stykają się się ulice Świętojańska i 10 Lutego w Gdyni. Zaintrygował mnie zwłaszcza napis "OCHRONA" na plecach mężczyzny. I ten grzebień...