Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 listopada 2015

Świętojańska już nie pogra

Aktorzy serialu. Fot. TVN
Serial "Aż po sufit", który miał rozsławić nasze miasto niestety nie wypalił. Schodzi z anteny. Nie było to arcydzieło, a nawet dzieło. Niektórych odcinków po prostu nie dawało się oglądać. Szczególnie wątki z udziałem młodych aktorów wołały o pomstę do nieba. Gdyby obsadę ograniczyć do Pazury i Olszówki, to z pewnością mielibyśmy coś godnego uwagi.
A te kilka widoczków z Gdyni... nie było warte fatygi. Nawet gdy pokazywali ul. Świętojańską. Już lepszy był serial Zbrodnia pokazywany w kanale AXN, Gdyni też trochę widać, ale przynajmniej coś się działo, chociaż na mizernym poziomie. Ostatni odcinek "Aż po sufit" widzowie TVN zobaczyli dzisiaj. Stacja nie była zadowolona z wyników oglądalności serialu i w związku z tym postawi wiosną przyszłego roku na inne, bardziej rokujące projekty. 


niedziela, 16 listopada 2014

Film kręcą

Film, Świętojańska, Anna Dymna, GdyniaW jednej z kamienic na ul. Świętojańskiej, przez kilka dni trwały zdjęcia do filmu. Jak informował napis na witrynie znajdującej się na parterze Corner Cafe: "Od 07.11 do 15.11 w tej kamienicy kręcimy film Dzień Babci z Anną Dymną".


wtorek, 7 października 2014

Msza za Annę Przybylską

Media obiegła informacja o śmierci znanej aktorki filmowej Anny Przybylskiej, mieszkającej w Gdyni. Rzecz jest o tyle do odnotowania na tych łamach, że nabożeństwo żałobne odbędzie się w czwartek, w kościele Najświętszej Marii Panny Królowej Polski przy ul. Świętojańskiej.
W gdyńskim InfoBoxie, też przy Świętojańskiej, wystawiona jest księga kondolencyjna. Dzisiaj wpisali się do niej pierwsi gdynianie, wśród nich prezydent miasta, Wojciech Szczurek.
Na stronie internetowej aktorki pojawiła się prośba o niewykonywanie zdjęć podczas uroczystości. 

niedziela, 21 września 2014

Play it again, Sam

film, festiwal, muzyka, Świetojańska, GdyniaZagraj to jeszcze raz Sam, chciałoby się powiedzieć, wzorem bohatera filmu Casablanka, gdy pianista na ul. Świętojańskiej w Gdyni kończył sentymentalną melodię "As Time Goes By". Ten i inne filmowe tematy muzyczne rozbrzmiewały w trzech namiotach, rozstawionych wzdłuż ulicy i umilały czas spacerowiczom. Po jezdni, zamkniętej dla normalnego ruchu, dostojnie przemieszczały się luksusowe, zabytkowe kabriolety i amerykańskie krążowniki szos. 
W niektórych można było zobaczyć gwiazdy polskiego filmu.

środa, 11 września 2013

Kino na Świętojańskiej

Ach, kino się pojawiło na Świętojańskiej w Gdyni. Niestety, nie kino Warszawa i tylko sezonowo, ale zawsze coś. W Infoboxie, z okazji Festiwalu Filmowego, co się zaczął w poniedziałek, pokazują filmy związane z Gdynią. W tym te nakręcone w Gdyńskiej Szkole Filmowej. Przy okazji twórcy filmów osobiście opowiadają o swoich dziełach. Do tego na trawniku postawiono "fotel reżysera". Można sobie posiedzieć jak gwiazda jaka.

piątek, 19 października 2012

Upada gwiazda

Wygląda na to, że wypadnie nam pożegnać Star Cafe. Dzisiaj widziałem tam wywieszkę "lokal do wynajęcia".

Nie jest to jedyna gwiazda odchodząca z ul. Świętojańskiej.

niedziela, 24 lipca 2011

Wina Kondrata

Dialog z Czytelniczką:
- Miałeś napisać o winach.
- Czyich, za co?
- No tego aktora, Marka Kondrata.
- A cóż on nam na Świętojańskiej w Gdyni zawinił?
- Nic nie zawinił, tylko sklep otworzył, z winami. Winny to będzie dopiero jak rachunków nie zapłaci.
No tak, splendoru nam nieco przybyło, bo taki celebryta swym uśmiechem upiększył fasadę jednej z kamienic. Przy okazji, na niedalekim Molu Południowym (przedłużenie Skweru Kościuszki), niedawno promował swoje towary osobiście. Ciekawe, że w tym kinie to tak człowieka potrafią sfilmować, że wydaje się wyższy.


Fot. Luiza Różycka

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Zanim wyrósł Transatlantyk

Klasyczna, modernistyczna bryła apartamentowca Transatlantyk wdzięcznie puentuje widok północnego wylotu ulicy Świętojańskiej w Gdyni. Zanim jednak budynek wyrósł, powstał krótki filmik z samych początków budowy. Trafiłem na niego w piątek przypadkiem. Widać, że od początku do roboty zabierali się prawdziwi fachowcy.

środa, 17 marca 2010

Zostawili budkę

Po zdjęciach do filmu "Czarny czwartek" została wczoraj na ulicy Słowackiego stara budka telefoniczna. Może ją zgubili, ale z drugiej strony nie ma obawy, że ktoś ukradnie.
Pozostawiona stara budka telefoniczna

Wyglądała dla mnie tak swojsko, że w ogóle na początku nie zwróciłem na nią uwagi, ot budka telefoniczna. Dopiero po chwili zaskoczyłem, że przecież takich budek już dawno nie ma.
Swoją droga ciekawe skąd bierze się takie zabytki. Raczej nie wyglądała na atrapę z dykty.

niedziela, 7 marca 2010

Kręcili film

Zamieszczam nieco zdjęć z planu filmowego filmu Czarny Czwartek kręconego na ul. Świętojańskiej w Gdyni. O filmie wspominałem już wcześniej. Dużo też o nim opowiadali w prasie scenarzyści.
Fotografie wykonałem w wczoraj. Muszę przyznać, że odtwarzane na planie sceny manifestacji i walk z milicją wyglądały bardzo realistycznie, przynajmniej jak na moje wspomnienia ze stanu wojennego. Miałem okazję zamienić kilka zdań z panią Stefanią, której losy zainspirowały scenarzystów filmu. Widziała fragmenty filmu i określiła je jako brutalne i wstrząsające. Wspomniała też, że filmowa opowieść zacznie się gdzieś w okresie narzeczeństwa pary bohaterów a skończy śmiercią mężczyzny w Grudniu 1970 r, że autorzy bardzo dbają o dokumentację filmu, żeby uniknąć reperkusji prawnych ze strony ciągle żyjących bohaterów wydarzeń. Wszystko ma być "tak jak było".

środa, 24 lutego 2010

Czwartkowe klapsy

Ulica Świętojańska w Gdyni stała się planem filmowym. Na samej ulicy i wokół niej (np. al. Piłsudskiego, czy Skwerze Kościuszki) trwają zdjęcia do filmu "Czarny Czwartek" poświęconego masakrze w Grudniu 1970 r. Najciekawsze odbyło się ponad tydzień temu, kiedy filmowano sceny manifestacji z zabitym niesionym na drzwiach. Niestety z powodu wyjazdu nie mogłem podpatrywać pracy filmowców.
Prasa podała też szczegółowy plan zdjęć, i jakie to wywoła utrudnienia w ruchu, ponieważ część ulic trzeba będzie chwilowo zamknąć.
Nie będę się tu rozpisywał na temat samego filmu, dużo jest o nim w powyższym linku. Raz w grudnia któregoś wspominałem o osobie, której losy stały się kanwą scenariusza tego filmu. Może po premierze będzie okazja spytać ją o wrażenia.

wtorek, 8 grudnia 2009

Pamięć poległych, pamięć żywych

W Teatrze Miejskim w Gdyni odbyła się prapremiera filmu dokumentalnego "Grudzień '70, pamięć poległych, pamięć żywych". Jest to ciekawa, edukacyjna produkcja Video Studio Gdańsk z udziałem młodzieży z trójmiejskich liceów. Poprzez zderzenie relacji świadków i zdjęć archiwalnych z refleksjami nastolatków próbuje przybliżyć historię masakry młodzieżowemu widzowi. Mimo. że opowiada o sprawach powszechnie znanych, niektóre sceny chwytają za gardło.
Film nie odkrywa historii, ale czyni ją bliższą m.in osiemnastolatkom, rówieśnikom ówczesnych ofiar.
Widownia pokazu przedpremierowego była świadkiem wzruszających scen, gdy podczas krótkiej dyskusji po seansie odnajdywali się uczestnicy zajść. Jeden z widzów dowiedział się, że przeżył manifestant, którego poranionego ewakuował do szpitala, mimo, że chwilę wcześniej opowiadał o jego domniemanej śmierci.
Rodzina, zabitego ucznia technikum chłodniczego, Stanisława Sieradzana, spotkała lekarza który w szpitalu próbował go ratować. Uczeń zmarł na stole operacyjnym wskutek poważnych ran postrzałowych.
Film ma być emitowany w telewizji Gdańsk 13 i 16 grudnia br.

niedziela, 8 czerwca 2008

Z filmu


Dzisiaj film kręcili na Świętojańskiej! Wyglądało to jak reklama kwiaciarni, dwie kobiety chodziły z kwiatami w rękach tam i z powrotem z krótkim przystankiem przy pawilonie kwiaciarni. Uwieczniłem na zdjęciach instalowanie sprzętu, kręcenie i podglądanie efektów przez aktorki wspólnie z operatorem i jego asystą. (pozostałe zdjęcia w starszych postach)
Kamera to to coś na końcu tego długiego wysięgnika. Aktorki, to dwie panie z kwiatami, jedna w różowym, druga w czerwonym.

wtorek, 30 października 2007

Gdzie Wajda widział tramwaj


Andrzej Wajda zobaczył tramwaj na ulicy Świętojańskiej w Gdyni. Nie wiadomo skąd ani dokąd jechał i gdzie miał przystanki, ale jego szyny uwiecznił w filmie “Człowiek z żelaza”. Pokazując Grudzień 70, w scenie gdy stoczniowcy niosą zabitego na drzwiach, każe im iść po wybrukowanej ulicy, na której są wyraźne tory tramwajowe. Jest to najprawdopodobniej ulica Świętojańska ponieważ scena odwzorowuje sławne zdjęcia z tego czasu zrobione z okien jednej z tutejszych kamienic.
Sprawa ta przypomniała mi się, gdy podczas niedawnej ulewy schroniłem się w bramie gdyńskiej kamienicy mecenasa Stankiewicza (ul. Świętojańska 53) . Właściciele tej sławnej budowli urządzili w tej bramie małe muzeum prezentujące chwalebną historię fundatorów nieruchomości. Są archiwalne zdjęcia i stosowne opisy. Ponieważ w naszej osiemdziesięcioletniej Gdyni lubimy wszystko, co by nam dodawało nieco patyny (nawet był pomysł, aby Świętojańską zamienić w coś na wzór skansenu), więc polecam każdemu przechodniowi, aby spędził tam kilka minut.
Ciekawe, że ta słabość do zabytków przedwojennego “okna na świat II Rzeczypospolitej” towarzyszy wciąż niegasnącemu kultowi “młodości” miasta (prężności, przedsiębiorczości itd.).
Moją uwagę przykuło czarno-białe zdjęcie wykonane już w latach siedemdziesiątych. Obok wspomnianej tu kamienicy na zdjęciu widać było spory fragment ulicy Świętojańskiej. Jezdnia wybrukowana granitową kostką, a na niej trzy (słownie trzy) pojazdy, w tym jeden trolejbus. Aż trudno uwierzyć jak mały był ruch na naszej ulicy jeszcze trzydzieści lat temu.
No i oczywiście charakterystyczne równoległe cienie rzucone przez przewody trolejbusowe. Powstają one zawsze gdy ulicę tę fotografować z góry. To te równolegle kreski wziął wajdowski scenograf, a może i sam reżyser, za tory tramwajowe.

niedziela, 30 września 2007

Ekranizacja


Pisałem kilka miesięcy temu, o nowym wynalazku na ul. Świętojańskiej w Gdyni - prezentowaniu oferty biura nieruchomości na monitorze stojącym na wystawie, tak, aby wszyscy przechodnie mogli sobie pooglądać. Teraz taką telewizję można podziwiać i w salonie Play'a i w SKOku, słowem: prawda czasu - prawda ekranu na każdym rogu.
Ale to co zobaczyłem w czwartkowy wieczór przebiło wszystkie tego typu pomysły. Oto w lokalu Cafe'Teria (nieco poniżej skrzyżowania z ul. Zygmuntowską ) był ekran na całe okno wystawowe. Zrobiony z prześcieradła albo czegoś takiego. A na nim wyświetlano teledyski. Wyglądało imponująco, jak w starym kinie.

sobota, 22 września 2007

Festiwale, festiwale

Dzisiaj, w sobotę, kończy się festiwal filmów fabularnych. Wyjątkowo go mało było widać na ulicy Świętojańskie w Gdyni. Ot przy jednej knajpie stał stojaczek z gazetką festiwalową, trochę flag wsi na latarniach i wszystko. Pewnie pogoda nie służyła, chociaż znajoma opodaj, na ul. Armii Krajowej widziała "prawdziwego Lindę". Gdzie te czasy, gdy na każdym skrzyżowaniu spotkać można było jakąś twarz "z ekranu".