Pierwsze zapalenie świateł świątecznych na ul. Świętojańskiej w Gdyni
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą światła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą światła. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 26 listopada 2020
czwartek, 8 grudnia 2016
Iluminacja
czwartek, 17 listopada 2016
Próba choinki

Jak to się kiedyś mówiło: "raz, raz próba mikrofonu".
Teraz mieliśmy jeden, a właściwie jedną choinkę zaświeconą na ulicy Świętojańskiej w Gdyni. Wyglądało to na próbę świątecznych dekoracji. Widać będzie obowiązywał kolor niebieski.
Taki próbny rozruch odbywa się co roku w listopadzie. Rok temu takie ćwiczebne zaświecenia obejmowały cała ulicę.
Taki próbny rozruch odbywa się co roku w listopadzie. Rok temu takie ćwiczebne zaświecenia obejmowały cała ulicę.
wtorek, 3 listopada 2015
Pierwsza gwiazdka ;-) w listopadzie
![]() |
| Świąteczne dekoracje na ulicy Świętojańskiej w Gdyni zabłysły w listopadzie |
środa, 7 stycznia 2015
Król świątecznych światełek
Uwieczniony na zdjęciu balkon zasłużył na tytuł króla świątecznych światełek na ul. Świętojańskiej (w skrócie śśś). Długo już nie poświeci, więc podziwiajmy póki czas.Zwłaszcza renifery mnie urzekły.
środa, 27 listopada 2013
I znów przyjdą święta
sobota, 14 lipca 2012
Zaćmienie
Ulica Świętojańska w Gdyni była w środę zaciemniona na
jakieś trzy kwadranse. Było to zaciemnienie tym bardziej niezwykłe, że miało
miejsce w biały dzień (wczesnym popołudniem).
Stało się tak za sprawą ogromnej czarnej chmury, która już
około południa nadciągnęła nad
Trójmiasto. Zrobiło się ciemno jak o zmierzchu, potem błysnęło i… zgasło.
Wszystkie podświetlane szyldy i witryny nagle zniknęły. Idąc
przez Śródmieście Gdyni zapalone światła widziałem w zaledwie w kilku budynkach,
które zapewne mają dodatkowe zasilanie. Przestała działać też sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniach i momentalnie na Świętojańskiej zrobił się korek na całą
długość ulicy. Co próbowałem uwiecznić na fotografii.
Gdy od strony placu Kaszubskiego dotarłem Świętojańską na wysokość posesji o numerze 85 prąd wrócił.
Jak poinformowały media był efekt większej awarii wywołanej
wyładowaniem atmosferycznym.
Przez kilkadziesiąt minut nie było zasilania energetycznego w Gdyni, Sopocie i części Gdańska.Wyładowania uszkodziły dwa duże punkty zasilania w energię: w Gdyni i w Kokoszkach. Awaria wynikła prawdopodobnie z tego, że za sprawą wyładowań
elektrycznych nad Trójmiastem automatycznie wyłączył się główny punkt
zasilania w Gdyni. Korki poza Gdynią tworzyły się też na innych skrzyżowaniach Trójmiasta.
poniedziałek, 18 października 2010
Patrz na znaki
Dla dobrego samopoczucia mieszkańców, władze miasta są w stanie zrobić wiele.
Narzekali ludzie na skrzyżowanie ulic Derdowskiego i Żeromskiego. Że tam stłuczki, że trzeba światła postawić, albo coś, bo co chwile pracowników okolicznych biur od pracy odrywa pisk opon, brzdęk tłuczonego szkła i huk gniecionej blachy.
Początkowo władza twierdziła, że znak stopu wystarczy, żadne światła nie są potrzebne. Policja potwierdzała, wypadków tam wiele nie ma. Bo policja rejestruje te z ofiarami albo rannymi, ew. te do których ją wzywano. A takie uliczne stłuczki często kierowcy załatwiali między sobą bez powiadamiania władzy.
Minęło jednak pięć lat i coś tam do góry dotarło.
Postawiono na skrzyżowaniu sygnalizację świetlną.
Postawiono na skrzyżowaniu sygnalizację świetlną.
Tylko żeby nie było za łatwo, to mruga ona na pomarańczowo. Dodatkowo zamieniono podporządkowaną ulicę Derdowskiego w ulicę z pierwszeństwem, a nadrzędną Żeromskiego w podporządkowaną. Nie usunięto jednak oznakowania poziomego na jezdni i dodatkowo domalowano nowe (trójkąty "ustąp pierwszeństwa") na Żeromskiego. Efekt dostarcza niekłamanej rozrywki pracownikom okolicznych biurowców.
Kierowcy z Derdowskiego nadal z przyzwyczajenia ustępują pierwszeństwa, a ci z Żeromskiego widząc nowe znaki też ustępują pierwszeństwa. I tak sobie stoją, łypiąc na siebie, który się pierwszy odważy ruszyć. W końcu z prawej czy lewej, ktoś ostrożnie wyjedzie i się samochody pomalutku miną.
Skrzyżowanie to opuszcza się według zasady "kto się mniej boi ten pierwszy jedzie".
Skrzyżowanie to opuszcza się według zasady "kto się mniej boi ten pierwszy jedzie".
Ja miałem to szczęście, że widziałem, jak ze stojącego na Żeromskiego i ustępującego pierwszeństwa samochodu wysiadł kierowca. Machając rękami krzyczał : "Patrz na znak, patrz na znak!" do kierującego samochodem, który stał na prostopadłej ulicy Derdowskiego i jednocześnie jemu ustępował pierwszeństwa.
Reakcja kierowcy, którego pouczano była błyskawiczna. Z obłędem w oku zablokował wszystkie drzwi i kurczowo chwycił kierownicę. Jego mina mówiła jedno: nie ruszę się stąd dopóki ten wariat nie przestanie krzyczeń i nie odjedzie.
Zaczął się robić zator i o mało nie wezwano policji. W końcu zdesperowany krzykacz odjechał wymuszając pierwszeństwo, a klaksony zmusiły do ruchu przerażonego zawalidrogę.
środa, 25 listopada 2009
Ozdóbki wiszą

Pierwsze elementy iluminacji świątecznej zawieszone wczoraj na latarni. Na zdjęcie załapała się flaga klubu piłkarskiego Arka. Akurat dzisiaj są trójmiejskie derby z gdańską Lechią.
poniedziałek, 16 lipca 2007
Guzik
Rozwiązać problem za naciśnięciem jednego guzika. To marzenie niejednego menedżera. Od tych ciągot nie jest wolna i ulica Świętojańska w Gdyni. Na jej początku, przy styku z placem Kaszubskim, stoją światła. Sygnalizatory te zmieniają się kiedy pieszy naciśnie guzik. Efekt jest taki, że o ile przechodząc przez Świętojańską piesi te guziki naciskają, bo ruch tam większy, to przekraczając boczne, Derdowskiego czy Starowiejską, notorycznie odpuszczają sobie. Bywa, że jakiś kierowca zatrąbi widząc pieszego na czerwonym i tyle. Ostatnio miałem okazję obserwować tam dwóch policjantów.
Tak sobie stali, jakby nigdy nic, za przejściem, przy wystawie obuwniczego. Jakby na kogoś czekali. Ludzie ich widzą, więc nikt nie przechodzi, a z wrażenia chyba też nikt nie nacisnął guzika. Więc cały czas świeciło się czerwone. Przed przejściem zaczął gęstnieć tłumek, a zielone się nie zapalało. W końcu jeden z funkcjonariuszy znudzony podszedł do słupka i guzik nacisnął. Zielone się zaświeciło, ludzie przeszli. Tak to czasem guzik wynika z najlepszych pomysłów.
Tak sobie stali, jakby nigdy nic, za przejściem, przy wystawie obuwniczego. Jakby na kogoś czekali. Ludzie ich widzą, więc nikt nie przechodzi, a z wrażenia chyba też nikt nie nacisnął guzika. Więc cały czas świeciło się czerwone. Przed przejściem zaczął gęstnieć tłumek, a zielone się nie zapalało. W końcu jeden z funkcjonariuszy znudzony podszedł do słupka i guzik nacisnął. Zielone się zaświeciło, ludzie przeszli. Tak to czasem guzik wynika z najlepszych pomysłów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






