Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wywóz śmieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wywóz śmieci. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 czerwca 2013

Śmieci uczą

Rewolucja śmieciowa nadchodzi wielkimi krokami. Jak rewolucja to nowe porządki i nowa władza. Nowa władza to gmina, rządy wolnego rynku dobiegają kresu, na wszystkim kładzie łapę monopol. Magistrat, a w jego imieniu jedna, wybrana firma (Sanipor) będzie decydował o wszystkim, co mieszkańcy ulicy Świętojańskiej oraz całej Gdyni, wyrzucają do kubłów. Nowe porządki już się zapowiadają w umowie, którą miasto podpisało w owym przedsiębiorstwem.
Otóż skończy się wyciąganie pojemników na odpadki z podwórek, zaplecza i altanek śmietnikowych przez śmieciarzy. Teraz kubły mają grzecznie stać na chodniku, przed posesją i czekać na śmieciarki. Tak, aby panowie z Saniporu bez zbędnej fatygi mogli je załadować. Inaczej śmieci pozostaną niewywiezione.
Nowa władza śmieciowa przyjedzie do nas mercedesem. Zdjęcie pochodzi ze strony Saniporu.

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Świętojańska kanapowa

Przebojem tego sezony wystawek w śródmieściu Gdyni nie były telewizory kineskopowe jak kilka lat temu. Chociaż zauważyłem jedno stanowisko, na którym spoczywały kompletnie porozbijane cztery sztuki takich aparatów. Już nie te czasy kiedy wszyscy rzucali się na proste odbiorniki LCD "HD ready". Teraz trzeba skończyć spłatę rat za nie i kombinować jak zdobyć lepszy, LED albo plazmę, do tego przystosowany do odbioru naziemnej telewizji cyfrowej. 
Więc zakup będzie rozważniejszy, już bez owczego pędu, bez kłucia sąsiadów w oczy wiszącym na ścianie ekranem albo chociaż wystawionym na schody kartonem. Fajnie, że te kartony robią o tyle większe od samych urządzeń, nie?
 Nie królowały też tej wiosny monitory komputerowe CRT,, które, w trop za ich telewizyjnym braćmi,  masowo wystawiano trzy lata temu. Wtedy naród chciał do Naszej Klasy, na Fotkę, do Facebooka. A nie wypada znajomym pokazywać zdjęć z wakacji na monitorze wielkim jak szafa. Musi być na płasko, na laptopie albo przynajmniej monitorze LCD. Monitorami i zestawami komputerowymi zastawione były wówczas chodniki jak Śródmieście długie i szerokie.
Zaś w tym roku ludzie pozbywali się mebli tapicerowanych. Kanapy, wersalki, fotele, szezlongi i amerykanki do wyboru, do koloru. Niektóre meble rozprute straszyły językami gąbki i zębami sprężyn. Może ktoś szukał w nich ukrytych dolarów albo rodzinnych precjozów. W końcu wielu uważa materac za najpewniejsze miejsce dla swoich oszczędności.
Te rupiecie wyraźnie pokazują, że obywatele przed swoimi płaskimi telewizorami chcą spocząć wygodnie. Wytarta i wysiedziana tapicerka ląduje na bruku. 
Ciekawe co kupują w zamian? Fotele z masażem czy zdrowotne leżanki z regulowanym oparciem? 
Światowo jest teraz nie tylko przed oczami, ale i pod... plecami.

czwartek, 7 maja 2009

Wystawka


Od corocznej wiosennej wystawki na ul. Świętojańskiej w Gdyni minęło już trochę czasu, ale każda taka impreza to pole do wielu inspirujących obserwacji.
Pierwsza to, że jak rok temu gremialnie wystawialiśmy na ulicę telewizory kineskopowe, to w tym roku przyszła kolej na takież monitory komputerowe. Na każdym, piętrzącym się na ulicy skupisku rupieci pyszniło się przynajmniej jedno takie urządzenie. Widać naród przechodzi na monitory LCD albo laptopy. Chociaż samych komputerów nie było widać.
Przy okazji byłem świadkiem jak jeden z osobników penetrujących te tymczasowe wysypiska wybebeszał wystawiony monitor. Prawdopodobnie w poszukiwaniu cennej zawartości, która dało by się spieniężyć w najbliższym skupie złomu (najbliższy taki punkt jest nieopodal przy ul. Partyzantów). Cały proces rozwalania urządzenia miał miejsce wprost na chodniku niemal pod nogami przechodniów. Plastik i szkło gruchotane różnymi przygodnymi narzędziami strzelały odłamkami dookoła, a przechodnie trwożnie omijali zapracowanego człowieka. Niestety całe zdarzenie mogłem obserwować tylko z oddalenia, dlatego na zdjęciu mało szczegółów. Po skończonej pracy szczątki monitora zostały pozbierane, przynajmniej te większe. Przyczyniła się do tego zapewne jedna starsza pani, która zwróciła uwagę niszczycielowi, że nieładnie tak śmiecić na chodniku.
* * *
Muszę przyznać, że byłem pod wrażeniem operatywności najróżniejszych zbieraczy grzebiących w wystawianych przedmiotach. Według moich obserwacji od momentu wystawienia atrakcyjnej dla nich rzeczy do momentu pojawienia się zbieracza nie mijało więcej niż dwie - trzy minuty. W każdym razie zdążyłem zaledwie zejść do piwnicy i wrócić by np. stare głośniki zniknęły bez śladu. Miałem wrażenie, że patrolują ulice niczym drapieżne ptaki by błyskawicznie rzucić się na każdy łakomy kąsek.
Tak jak rok temu, największa, wręcz monstrualna pryzma gratów powstała na zapleczu posesji nr 89. Skąd oni tam biorą co roku tyle odpadów? Obiecuję sobie przy następnej wystawce wybrać się tam z aparatem fotograficznym.

piątek, 13 czerwca 2008

Afera śmieciowa

Mamy w Gdyni mała aferę śmieciową. Ponieważ zamieszana w nią firma Sanipor obsługuje część posesji przy ul. Świętojańskiej, to warto o niej wspomnieć i tutaj. Cytuję za Gazetą Wyborczą (z 2008-06-11) :
Inspekcja Handlowa prześwietli Sanipor, firmę wywożącą w Gdyni śmieci. W środę władze miasta powiadomiły urząd o nieprawidłowościach. Sprawą być może zajmie się też prokuratura.
(...)"Śmieciowa afera" wybuchła dwa tygodnie temu. Napisaliśmy wtedy, że firmy zajmujące się w Gdyni wywozem śmieci mogą pobierać zawyżone opłaty. (...)Niestety, urzędnikom nie udało się ustalić, czy Sanipor pobierał zawyżone opłaty od mieszkańców miasta za wywóz śmieci. Powód - przedstawiciele firmy stwierdzili, że działają bez cennika, a na fakturach, które otrzymują gdynianie, poszczególne usługi nie są wyodrębnione. Nie wiadomo zatem, ile klienci firmy płacą za wywóz czy dzierżawę pojemnika. Mieszkańcy dostają tylko ogólną fakturę i kwotę do zapłaty. Jest ona jednak wyższa od ustalonej przez radę miasta ceny maksymalnej.(...) Kontrola Inspekcji Handlowej potrwa kilka tygodni. Już jednak wiadomo, że klienci, którzy będą chcieli odzyskać nieprawidłowo pobrane przez Sanipor pieniądze (ok. 100 zł rocznie), będą musieli pozwać firmę do sądu. (...) Tymczasem we wtorek ruszyła kontrola w Metalpolu, kolejnej firmie zajmującej się w Gdyni wywozem śmieci.
Czyli wygląda na to, że Sanipor mógł naciągać klientów. Oczywiście szczegóły wyjdą w praniu.

niedziela, 13 kwietnia 2008

TV rewolucja na śmietniku

Mieliśmy wczoraj na ul. Świętojańskiej w Gdyni wystawkę. Jak zawsze na wiosnę i jesień. Co nowego w tej dziedzinie?
Otóż na każdej stercie najróżniejszych gratów jakie ludzie powystawiali ze swoich mieszkań , strychów i piwnic leżał telewizor. Starszy czy nowszy, większy lub mniejszy, cały lub rozwalony, ale był. Oczywiście tylko kineskopowe modele. Świadczy to o tym, że następuje w naszych domach rewolucja w dziedzinie sprzętu RTV. Ludzie przechodzą gromadnie na telewizory LCD albo plazmowe. Taka moda. Przechodziliśmy już wcześniej coś podobnego, przy porzucaniu odbiorników czarnobiałych.
Rekordową hałdę gratów widziałem na tyłach budynku nr 89 na pustej parceli za przejściową bramą między ulicami Świętojańską a Bema.
Patrząc na to kłębowisko mebli, desek, dywanów i drobniejszego sprzętu domowego, pomyślałem sobie, że z jednej strony mamy niedobór powierzchni mieszkalnej, a ile z niej jest zagracone czymś, czego nie potrafimy wyrzucić.