wtorek, 15 grudnia 2009

Lodówa

No to był okaz. Oto na kawałku trawnika przylegającym do kościoła NMP leżała sobie wypatroszona lodówka. W środku miasta, niemal przy głównej ulicy leżał dwa dni taki bezużyteczny złom. Co ciekawsze była na nim naklejka Pizza Hut, lokalu, który znajduje się naprzeciw kościoła.
Nie podejrzewam firmy o światowej marce o podrzucanie zużytego sprzętu w okolice świątyni, ale zestawienie było nad wyraz zastanawiające. Lodówkę przywlekli i wybebeszyli zapewne kloszardzi penetrujący okoliczne śmietniki. Często gromadzą się w bramie wyjazdowej z terenu parafii, wychodzącej na ul. Zygmuntowską i spożywają tam różne trunki w mieszanym towarzystwie.
I tak oto reprezentacyjna ulica miasta pokazuje swoje drugie oblicze.

Brak komentarzy: