
A tu niespodzianka. Pojawiła się czwarta zebra. Na zdjęciu widać, że namalowano ją "z zaskoczenia", nie przygotowując szczególnie gruntu pod zmianę. Wejście od chodnika odgradzają jeszcze pachołki, a pod pasami prześwituje stare oznakowanie jezdni.
Teraz powoli przejście krzepnie w swojej formie i nabiera normalnego wyglądu. Podpatrzyłem ostatnio ekipę usuwająca słupki, co uwieczniłem na drugim zdjęciu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz