niedziela, 6 października 2019

Hygge


Co rusz piszę o jakimś znikającym sklepie albo lokalu. Spróbujmy odwrócić tę tendencję.

Cóż to jest hygge? Zajrzyjmy do definicji dostępnej w Internecie. No więc cytuję:
(...)Duńskie słowo oznaczające komfort, wygodę, przytulność, używane jako określenie osiągnięcia wewnętrznej równowagi, bezpieczeństwa i szczęścia, zwłaszcza przez społeczeństwa skandynawskie. Koncept narodził się w Danii w XIX wieku. Koncept hygge zyskał uznanie również poza Danią, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, głównie na fali mody na Skandynawię. W jednym z felietonów BBC pojawiła się sugestia, że polskim odpowiednikiem hygge jest postawa "jakoś to będzie". Filozofia hygge znajduje swoje odzwierciedlenie w wystroju wnętrz, głównie poprzez dobór naturalnych materiałów i kolorów oraz organizacji przestrzeni za pomocą praktycznych i stylowych dodatków.(...)
Pozostaje mi tylko dodać, że Hygge Cafe, to taka nowa kawiarnia przy Świętojańskiej w Gdyni. Szczegóły można sprawdzić na miejscu osobiście, krótki spacerek, wchodzimy i... jakoś to będzie.

wtorek, 1 października 2019

Wychodzą z Polbuta

Spółdzielnia mieszkaniowa, właściciel budynku, szuka nowego najemcy
Ja Proszę Państwa wielki but na wystawie tego sklepu podziwiałem jeszcze w przedszkolnych czasach. "But olbrzyma", jak go nazywałem, wzbudzał podziw i ożywiał wyobraźnię. Jakiż to kolos musiałby go nosić. Od niepamiętnych czasów na wystawie sklepu Polbut, na rogu ulic Świętojańskiej i Starowiejskiej w Gdyni, była eksponowana makieta półbuta męskiego wielkości małego fiata.

poniedziałek, 30 września 2019

Koniec Świata... Książki

Jeszcze osiem lat temu były tu dwie księgarnie tej firmy, chociaż nazwa co jakiś czas nieco się zmieniała. Potem razem z książkami zaczęli sprzedawać tam zabawki, patelnie i inne takie. No i nastąpił koniec Świata, Świata Książki przy ulicy Świętojańskiej w Gdyni. Bo sama firma ma się dalej dobrze, ale łatwiej ją spotkamy teraz w Internecie.

Pusty lokal po sklepie.

czwartek, 8 sierpnia 2019

Przyjaciel od kuchni


Drugi wpis z cyklu "poezja drobnych ogłoszeń". Moja ulubiona pizzeria szuka przyjaciela. Chyba czują się w kuchni samotni.

Mnie to zawsze w kuchni towarzyszy pies, śledzi mój każdy ruch przy stole.
Myślę, że z tą pizzerią też warto się zaprzyjaźnić.

środa, 7 sierpnia 2019

Włoskie wina


Pierwszy wpis z cyklu "poezja drobnych ogłoszeń". 
Mają być włoskie i do tego najlepsze. W całym Trójmieście najlepsze. Ja poproszę, że jak ktoś porówna, to żeby dał znać, czy rzeczywiście.

Napis głosi: Tu powstanie sklep z najlepszymi winami włoskimi w Trójmieście (żeby odczytać radzę powiększyć zdjęcie).
Ciekawa firma z nazwy: winotodobro.pl. Coś ostatnio widziałem, jak łososia z hasztagiem dobro sprzedawali. No to tak pozytywnie chcą nas poić i karmić..

niedziela, 21 lipca 2019

Tęczowa defilada

Głośnym echem odbił się po kraju Marsz Równości, która miał miejsce wczoraj w Białymstoku. To za sprawa oczywiście burd jakie towarzyszyły przemarszowi. Gdynia miała też swoją paradę, dwa tygodnie temu i co? i nic, nic się nie stało.
Przy okazji takich wydarzeń (przy marszu radykalnych feministek było podobnie) uwagę moją przykuwają nie tyle uczestnicy barwnego korowodu ile towarzyszący im policjanci, a właściwie sprzęt w jaki są wyposażeni. Jest to ekwipunek iście wojenny: miotacze, rozpylacze, pałki, tarcze i jeszcze jakiś grubszy kaliber na zmotoryzowanych podwodach jedzie. Jest na co popatrzeć, broń, krótka, długa i obosieczna. Jako miłośnik militariów zawsze się delektuję tym widokiem.
W Białymstoku cały ten ekwipunek był w użyciu, u nas na szczęście tylko robił wrażenie. Jak na defiladzie.