Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogrzewanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogrzewanie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 maja 2012

Energetyka

Słyszałem już o "energetycznej" muzyce, piłem "energetyczny" napój. Ale energetyczny domek to zobaczyłem pierwszy raz. Stoi sobie przed urzędem, na skwerze Plymouth.
Wygląda jak słup ogłoszeniowy Energi,  producenta i dystrybutora prądu. Niewiele od słupa większy.
Podobno ma promować ekologię i odnawialne źródła energii. Przydatne w mieście, gdzie podgrzewane są chodniki. Dzięki wiatrowym turbinom, panelom słonecznym i kolektorom jest całkowicie samowystarczalny energetycznie.
Ciekawe, za co właściciel płaci akcyzę? hę? Od wiatru czy od słońca?
W sumie nieruchomość atrakcyjna i lokalizacja niczego sobie, tylko metraż nie za wielki.
Jakby tak zrobić z 50 m kw, to pewnie na te wszystkie wynalazki ekologiczne trzeba by zająć dwustumetrową działkę.
Domek będzie tu stał do lata. jak się skończą słoneczne dni, to pewnie marny z niego pożytek.

poniedziałek, 8 listopada 2010

Brak ciepła

Kiedyś w szkole kolega wyłożył mi skąd się bierze zimno. - Z braku ciepła.
Wygląda na to, że część Gdyni w tym i ul. Świętojańskiej będzie miała jutro chłodno. Grzejący Gdynię OPEC zapowiedział na wtorek, 9 listopada 2010, przerwę w dostawie ciepła dla sporej części miasta.
A pogodę zapowiadają raczej chłodną.

wtorek, 18 listopada 2008

Ciepłownikom w pięty


Wujek Bronek, potomek gburów spod Kościerzyny, lubi opowiadać jeden dowcip:
(niezorientowanych informuję, że gbur to kaszubska nazwa bogatego gospodarza)
-Dlaczego w Gdyni są podgrzewane chodniki?
- Żeby Bosym Antkom nogi nie zmarzły
-Ha ha ha
No to pośmieliśmy się , pożartowaliśmy sobie, jak to mówią, ale jak widać, pamięć o tłumach biedaków zjeżdżających do rozbudowującej się w szaleńczym tempie wioski - miasta, wciąż jest żywa w kaszubskim narodzie.
O podgrzewanych chodnikach pisałem już w marcu. Ale i jesienią taki trotuar z ocieplaniem ma zastosowanie. Na zdjęciach uwieczniłem suche "ścieżki" jakie pozostają mimo padającego deszczu an ulicy Świętojańskiej w Gdyni i przyległych. Woda bardzo szybko z nich paruje. Może kiedyś się odważę i pochodzę po nich boso?
A może to taki "ekologiczny" ślad Gdyni?



czwartek, 27 marca 2008

Ogrzewany chodnik


Żegnając tegoroczne śniegi "rzutem na taśmę" wykonałem przy pomocy swojego telefonu zdjęcie, na które polowałem od dawna. Niestety sytuacja, którą tu usiłuje pokazać występuje tylko w dość specyficznych warunkach pogodowych. Przede wszystkim musi spaść śnieg, któremu towarzyszy suchy mróz, ponieważ mokra chlapa wszystko zamazuje. I wtedy widać, że przy ulicy Świętojańskiej w Gdyni mamy... ogrzewany chodnik. A co, stać nas.
Właściwie ten luksus przecina tylko nasza ulicę Świętojańską, bo głównie biegnie wzdłuż ulicy Kilińskiego. Zaczyna się mniej więcej przed skrzyżowaniem ze Świętojańską i biegnie do skrzyżowania z Abrahama.
Na zdjęciu to jest ten ciemny pas chodnika przecinający nieodśnieżoną powierzchnię. Z lewej biało, z prawej biało, a w środku czarno. Biały puch znika z niego bez użycia łopaty, po prostu topi się za sprawą biegnących pod spodem rur centralnego ogrzewania. Pełna automatyzacja.
A kto za to płaci? Ja płacę i ten pan też płaci, wszyscy odbiorcy tzw. miejskiego ogrzewania.
Podobne zjawisko występuje przy kościele NMP. Tam też, choćby nie wiem jak sypało, plac przed kościołem przecina pasek suchego chodnika..