wtorek, 8 września 2009

Pięknie nam wyrosło


Oto nowe zdjęcie kwietników - okrętów, które zdobią ulicę Świętojańską w Gdyni od czasu zlotu żaglowców. Gdy je pierwszy raz fotografowałem wyglądały też ładnie, ale nie tak imponująco. Dla lepszego porównania zdjęcie wykonałem z tym samym modelem.

poniedziałek, 7 września 2009

Lew w chaszczach


Gdańsk chwalił się ostatnio ustawieniem rzeźb lwów na Fontannie Czterech Kwartałów. Uruchomiono ją bodaj w niedzielę, stoi obok Kaplicy Królewskiej.
Pisze tu o tym, bo Gdynia nie gorsza i swoje lwy ma.
Jednego znalazłem... pośród świerków okalających kościół przy ul. Świętojańskiej. Leżał sobie spokojnie, czekając na swoje pięć minut. Porzucił go prawdopodobnie któryś z okolicznych kloszardów zbierających złom po śmietnikach.

niedziela, 6 września 2009

Złapali graficiarza

Jak informuje prasa, gdyńska policja wzięła się za graficiarzy (za Gazetą Wyborczą):
Specjalna grupa inwigilująca środowisko graficiarzy działa w Gdyni. (...) - ostatnio dwoje nieletnich usłyszało aż 54 zarzuty niszczenia publicznego mienia. Działalności graficiarzy nie oparł się nawet mur urzędu miasta. Nieletni malarz, który był zarazem uczniem liceum plastycznego (...) Musiał pod okiem strażnika miejskiego zmyć swoje bazgroły. Zapłacili za to rodzice (...)Zrobił to na oczach przechodniów.
No ta bazgranina po ścianach to prawdziwa plaga. Uciążliwe to bardziej od gołębiego łajna. Spodobała mi się kara wyznaczona wyrostkowi.
Pisałem już kiedyś jak byłem świadkiem walki mieszkańców z takim pożal się Boże artystą. W końcu, z tego co pamiętam, szczeniak odpuścił i nikt budynku nie szpeci.

Jak pamiętam walka władz PKP i SKM z graficiarzami niszczącymi wagony rozwinęła się w zaciekłą wojnę podjazdową. Złapanie kolejnych wandali kończyło się odwetem ich kompanów, którzy dokonywali dzikich dewastacji pociągów. Czy tym razem Urząd Miasta też czeka zemsta chuliganów ze sprayami?
Miasto przed tym ugiąć się nie może, wiadomo, jeśli okaże się, że można bazgrać po wszystkim w centrum miasta, to można i podpalać (to się nazywa reguła zbitej szyby).

Zdrowy powrót


No i na powrót mamy przy ul. Świętojańskiej w Gdyni sklep ziołowy. Chyba każdy bywalec tej ulicy sprzed dwudziestu lat pamięta ciężki zapach unoszący się z ówczesnego sklepu Herbapolu. Mieścił się on w tamtych czasach w okolicach kościoła, obok sklepu Wedla. O ile wizyty w tym drugim sklepie budziły zawsze jakieś słodkie nadzieje, to w ziołowym duszny aromat przyprawiał nieprzyjemne odruchy. Niestety rodzice częściej woleli nabywać ziołowe herbatki niż czekoladki.
Teraz wolny rynek zatoczył koło. Doradztwo finansowe zniknęło, a na jego miejscu pojawiły się preparaty ziołowe. Co prawda bliżej pl. Kaszubskiego niż kiedyś, ale i bliżej szpitala, dwóch aptek i Cepelii, przez co w lepszym kontekście.
Może to i dobrze, skołatanej gospodarce przydadzą się ziółka na uspokojenie.

Pożegnanie Trolla

Jak zauważył jeden z Czytelników (dzięki za informację) Trolla zamknęli. Kolejny przy ul. Świętojańskiej w Gdyni, po Camden Town, zamknięty sklep z modą młodzieżową. Widać młodzieżownia woli stroić się gdzie indziej. We wtorek, 1 września, byłem przypadkowym świadkiem pożegnania personelu, który rozstanie dokumentował podpisami na płachcie papieru.

wtorek, 18 sierpnia 2009

Ulica od parady


Parady ulica Świętojańska w Gdyni lubi niemal tak samo jak przebieżki. W niedzielę mieliśmy tu mały, acz kolorowy i hałaśliwy przemarsz z okazji rozgrywanych w naszym mieście eliminacji do mistrzostw świata w siatkówce. Siatkarzy w samej paradzie nie było, zastępowały ich wysłużone samochody marki BMW i Volkswagen oraz tańcujące, wydekoltowane panienki, którym przygrywała orkiestra dęta.
Uwagę publiczności przyciągał jeden z samochodów z napisem "Bubel pamiętamy" (?!).

sobota, 15 sierpnia 2009

Bieżnia

Średnio co kilka miesięcy ulica Świętojańska w Gdyni staje się miejscem gonitw pań i panów w krótkich spodenkach. Maratony, biegi uliczne, dzienne i nocne weszły na stałe do lokalnego kalendarza. Dzisiaj obserwowałem na tej ulicy start dorocznego Maratonu Solidarności. Ten się nawet nazywał Energa XV Maraton.
Z ciekawostek mogę podać, że jeden z zawodników biegł w stroju św. Mikołaja, a inny w garniturze.
Widać jest w biegach jakaś siła. Organizuje się je jak Polska długa i szeroka. Niedawno byłem świadkiem maratonu ze Szrenicy na Śnieżkę i z powrotem, też było pod górkę, ale na Świętojańskiej równiej.