środa, 7 kwietnia 2010

Kupa z opinii

Ulica Świętojańska w Gdyni znów w centrum zainteresowania mediów. Swoje łamy tej ulicy poświęciła niedawno Gazeta Wyborcza. Niestety - jak powiedziała raz hrabina Tyłbaczewska wysiadając z pociągu w Paryżu - cudu nie widzę.
Odgrzewa się stary kotlet pt. Czy ulica Świętojańska powinna być deptakiem. Sprawa dla mnie jest tak oklepana, że z początku nie chciało mi się poświęcać na to miejsca na niniejszym blogu. Swoje poglądy na ten temat wyłożyłem tu jakiś czas temu.
Ale zwróciłem uwagę na opinie pod artykułem. I cóż tam ciekawego? Oto forum to postanowiła wykorzystać nasza gdyńska opozycja.
Chłopaki spod szyldu gdynia.sos.pl bezpardonowo wykazali zakłamanie i degrengoladę władz Gdyni prowadzącą miasto do katastrofy. Polega ona na tym, że Świętojańska nie jest deptakiem. Bo gdyby była to ho ho, miasto byłoby cud malina...
A potem dołożyli już leżącej na łopatkach władzy potężną serią zdjęć psich kup na chodnikach. W dokładnym zbliżeniu (osoby spożywające posiłki i wrażliwe proszone są o zamknięcie oczu). Od razu widać, że władza w Gdyni nic nie robi, marnuje nasze pieniądze i doprowadza miasto do ruiny, bo prezydent Szczurek kup nie posprzątał. I fotoreportaż ten nazwali testem na demokrację!
No ludzie, trzeba mieć trochę umiaru.
Taką to mamy g...ną opozycję.
Generalnie coś nie ma szczęścia nasza ulica do prasy. The Times Polska (dawniej Dziennik Bałtycki) rozpoczął swego czasu serię panoram o historii ostatnich 20 lat tej arterii. Trochę kulawo zaczęli, potem się rozkręciło i... zdechło. Nawet linka na Naszemiasto.pl znaleźć nie można.

środa, 31 marca 2010

Wiosenne depesze

Z kronikarskiego obowiązku muszę zapisać, że
  1. W piątek, w zeszłym tygodniu przeszła ulicą Świętojańską w Gdyni droga krzyżowa od pomnika Jana Pawła II przy kościele NMP do krzyża na Kamienną Górę. Przybyło wielu gdynian, prawie każdy przyniósł świeczkę albo lampion. Oficjalna nazwa imprezy: Gdyńskie Dni Zadumy.
  2. Tego dnia nastąpił w Gdyni niespodziewany atak wiosny. Temperatura powietrza na ten jeden dzień skoczyła do 23 stopni Celsjusza. Jednak resztki śniegu ciągle się trzymają. Udało mi się znaleźć ostatnią pryzmę, niecałe sto metrów od ulicy Świętojańskiej.

    Ze świetojańskiej 2010
  3. W ulicznych kwietnikach na Świętojańskiej pojawiły się nowe rośliny. Według mojej oceny posadzono tulipany.

Zagłosuj na Świętojańską

Podaję za Urzędem Miasta Gdyni

Magazyn Wasze Podróże ogłosił plebiscyt na najpopularniejszą ulicę Polski i świata. Wśród nominowanych jest ulica Świętojańska w Gdyni - zeszłoroczna zdobywczyni drugiego miejsca.

To już druga edycja tego plebiscytu - w 2009 roku zwyciężyły Kielce (ul. Sienkiewicza), wyprzedzając Gdynię (ul. Świętojańska) i Łódź (ul. Piotrkowska), a z zagranicy - Złota Uliczka w Pradze czeskiej. Głosowało wówczas ponad 30 tys. internautów.

Tu zagłosuj.

środa, 24 marca 2010

Spojrzy na nas Oko Opatrzności

Twórcy nazwali to Gdyńską Instalacją Wielkanocną. Powstanie na placu przed kościołem NMP Królowej Polski w Gdyni przy ul. Świętojańskiej.
Będzie to przestrzenna forma przedstawiająca wszystko widzące, wszystko wiedzące (wyszło prawie jak wszystkomający telefon ;-) i opiekuńcze Oko Opatrzności Bożej. Rozmiar oka to dwa i pół metra średnicy i zostanie zawieszone przy pomocy specjalnego rusztowania na wysokości trzech metrów.
Jak twierdzą organizatorzy tego wydarzenia, tęczówkę OKA wypełnią setki dłoni wyciągniętych ku źrenicy, jakby w modlitwie… Wieczorami i nocą obiekt będzie świecił własnym blaskiem. Wystawiony ma być już jutro ok. godziny 19.30. Postoi do 6 kwietnia.
Autorkami tej konstrukcji są trójmiejskie artystki Ewa Topolan i Ada Majdzińska.
Projekt Oka Opatrzności

Zapłaciło za to miasto Gdynia.
Przedsięwzięcie zorganizowała fundacja Wspólnota Gdańska z udziałem urzędu miasta i parafii.

wtorek, 23 marca 2010

Kościelna reklama

Na ścianie kościoła Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, przy ul. Świętojańskiej w Gdyni, pojawił się wielki billboard zapowiadający Triduum Paschalne. Rok temu podobny wielki plakat stał na przykościelnym placu. Teraz zmyślnie wykorzystano ścianę odsłoniętą po wycince choinek.
Wyobraźnia podpowiada mi kilka innych sposobów wykorzystania takiej gładkiej pionowej powierzchni. Może kino pod gołym niebem, w centrum miasta? Religijne murale? Czyż to nie kuszące projekty?
Od jakiegoś czasu kościół ten nie stroni od niekonwencjonalnych sposobów przemówienia do parafian i przechodniów.
Wielkopostne nabożeństwa były reklamowane na diodowym ekranie znajdującym się po przeciwnej stronie ulicy. Wcześniej mieliśmy przed kościołem szopkę z piasku, autentyczne wydarzenie kulturalne na skalę całego Trójmiasta.
Czyli sztuka masowa i nowoczesna reklama dla poprawy duchowej kondycji ulicy Świętojańskiej.


sobota, 20 marca 2010

Najdłuższa awaria świata

Obserwuję ją od zeszłego roku. Wydarzyła się w pizzerii In Vito. Tak się coś zepsuło, że lokal zamknęli. Najpierw stał po prostu zamknięty. Po kilku miesiącach zaczęły znikać meble. Teraz pojawiła się folia budowlana, która przykrywa zakurzone okna. Znaczy remont ruszy, ani chybi zaczną tam kuć i pruć.
Ale przez ten cały czas na drzwiach wisi kartka: Awaria, przepraszamy za utrudnienia.
Jak się zepsuło to porządnie.

środa, 17 marca 2010

Zostawili budkę

Po zdjęciach do filmu "Czarny czwartek" została wczoraj na ulicy Słowackiego stara budka telefoniczna. Może ją zgubili, ale z drugiej strony nie ma obawy, że ktoś ukradnie.
Pozostawiona stara budka telefoniczna

Wyglądała dla mnie tak swojsko, że w ogóle na początku nie zwróciłem na nią uwagi, ot budka telefoniczna. Dopiero po chwili zaskoczyłem, że przecież takich budek już dawno nie ma.
Swoją droga ciekawe skąd bierze się takie zabytki. Raczej nie wyglądała na atrapę z dykty.