Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzęta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzęta. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 maja 2015

Krowa reklamowa

Krowa reklamowa
Tak się jakoś utarło, że sklep mięsny reklamuje z reguły świnia, prosię, albo maciora. Ale mięsny Lis wyłamal się ze schematu i zastosował krowę. Zwierzę, które raczej reklamuje czekoladę albo mleko. Ale biorąc pod uwagę rosnącą popularność wołowiny, krowa może być tu jak najbardziej na miejscu. Od czasu wystawienia nosorożca, to pierwsze duże zwierzę wystawione na naszej ulicy.

wtorek, 10 lutego 2015

Kto zgubił kota?

Ogłoszenie na drzwiach kamienicy (pod nr. 126) przy skrzyżowaniu ul. Świętojańskiej z al. Piłsudskiego. Zwraca uwagę zwłaszcza subtelny portret znalezionego zwierzęcia.
ogłoszenie, kot, zginął, Gdynia

piątek, 5 października 2012

Mały żuczek

Ulica Świętojańska w Gdyni cieszy oczy najróżniejszymi obrazami. Na sklepowych witrynach czasami jest śmiesznie, czasami strasznie. Można też poczynić obserwacje przyrodnicze. Np. żuczka zobaczyć można.
Napisać coś o żuczku, to nie taka prosta sprawa.

wtorek, 7 czerwca 2011

Gołąb nadziewany

Moja niechęć do gołębi zasrywających ul Świętojańską w Gdyni i wszelkie przyległości jest coraz powszechniej znana. Wiadomo nie tylko Gdynia i nie tylko ulica Świętojańska jest trapiona przez to tałatajstwo i jakoś ludzie od stuleci z tym żyją (w takim Krakowie na rynku przykładowo). Jednak ja widząc swój balkon nie daję się przekonać do tych szkodników i gdyby tylko przepisy nie zabraniały, to ja bym je...
Idąc niedawno obok Galerii 78, mieszczącej się przy ul. Świętojańskiej w Gdyni, zobaczyłem gołębia, który robił to, co gołębie potrafią najlepiej, na fragment elewacji uzbrojony w antygołębiowe kolce. Tak się skubane przystosowały...
Tęsknię do poczciwych wróbelków, gdzież one dzisiaj? Wszędzie, te wielkie, tłuste gołębiska.
Gołąb na kolcach, ul. Świętojańska, Gdynia

czwartek, 6 stycznia 2011

Dzika zima

Zima przyniosła nam nie tylko kopne śniegi i paraliż parkingowo - komunikacyjny. Przyniosła również, a właściwie przyprowadziła dziki.
Dzikie dziki do samego środka wielkomiejskiej cywilizacji. Przydreptały sobie zgodnym stadkiem z witomińskich lasów. Najpierw ślady ich obecności, zryty trawnik, zauważyłem podczas saneczkowania z dzieckiem. W okolicach ulicy Partyzantów zwierzęta upodobały sobie zwłaszcza grunt wokół węzła ciepłowniczego. Widać tam łatwiej dobrać się do pożywienia.
Potem już konkretne stworzenia zaobserwowano na ul. Świętojańskiej, przy skrzyżowaniu z ul Traugutta, gdzie bladym świtem próbowały dostać się do śmietników.
Rzekłbym, coś ryje pod Urzędem Miasta.
Pomyślałem, że może jest sposób na zagospodarowanie nierogacizny, takie zwierzątka ożywiły by  np. naszą szopkę z piasku. No, ale szopka idzie już do rozbiórki. Święta się kończą. To i w śmietnikach będzie biedniej, dziki będą musiały rozszerzyć zasięg poszukiwań. Dojdą aż do muzeum Marynarki Wojennej, gdzie stoi kiosk okrętu podwodnego ORP Dzik. Tak tak, my tu nad morzem z dzikami za pan brat.

sobota, 10 lipca 2010

Orła cień

Przy północnym skraju ulicy. Tam gdzie Świętojańska łączy się z placem Kaszubskim, zaobserwowałem ostatnio niezwykłe zjawisko z pogranicza akustyki i zoologi, a konkretniej ornitologii.
Zwrócił mi na nie uwagę jeden mój bardziej spostrzegawczy kolega.
Otóż wystarczy usiąść na chwilę gdzieś w okolicy placu Kaszubskiego, np. na ul. Derdowskiego albo Żeromskiego i uważnie wsłuchać się w gwar ulicy. Już po kilku minutach da się wyłapać z jednostajnego szumu ulicznego charakterystyczne, powtarzające się pohukiwanie.
Jest to dźwięk niewątpliwie ptasiego pochodzenia. Nieco przypominający krzyk mewy, ale zdecydowanie donośniejszy, nieco podobny do sowiego pohukiwania ale wyższy w tonie.
Jego charakterystyczną cechą jest rytmiczne, rzekłbym mechaniczne powtarzanie. Dźwięk jest słyszalny i z rana i późnym popołudniem. Bez przerwy.
Dopiero wspomniany tu spostrzegawczy mój kolega rzucił nieco światła na te zagadkę. Otóż najprawdopodobniej jest to akustyczny odstraszacz gołębi.
I rzeczywiście w okolicach ul. Derdowskiego gołębi, tej plagi naszej ulicy, raczej jest niewiele.,a właściwie prawie wcale. Najbliżej spotkać je można na placu Kaszubskim i to też nie za dużo. Zauważyliście, że pomnik Abrahama jest jakoś mało obesrany przez ptaki? (jak na pomnik oczywiście) Ewidentnie na którymś z okolicznych biurowców emitowany jest odgłos jakiegoś ptasiego drapieżnika, którego gołębie nie lubią.
Coś to na wzór radiowozu z dykty ustawionego przy drodze. Straszy choć nie łapie.
Jak to mówią, nauka w służbie człowieka.

środa, 28 października 2009

Koci raj w podwórzu

Ulica Świętojańska w Gdyni wzbogaciła się o przybytek dla kociarzy. Mieści się on w oficynce od podwórza. Czynsz tam zapewne niższy, ale trudniej zachęcić klientów do odwiedzin. Dlatego reklama sklepu od ulicy musi być odpowiednio wzmocniona. Wiszą wiec dwa szyldy, jeden skromny nisko, na bramie, drugi wysoko, większy, bardziej kolorowy i zwracający uwagę. Oba na załączonych zdjęciach. (Ten mniejszy nie wisi stale, pojawia się od czasu do czasu).
Jest to pierwszy sklep z branży zoologicznej od czasu zamknięcia sklepu, który mieścił się przy południowym krańcu ulicy. Pamiętam, można tam było na wystawie zobaczyć żywego węża.