wtorek, 19 kwietnia 2011

Po rocznicy

Nie ukrywam, że dreszczem przejmowała mnie data 10 kwietnia. 
Do tego stopnia, że postanowiłem ją przeczekać w zaciszu bez telewizji i innych mediów. Trwożyła mnie sama myśl o rozmiarze funeralnej histerii, która ogarnia spokojnych na co dzień ludzi i o tym jak inni z własnej żałoby robią publiczny cyrk. 
Nie mogłem patrzeć jak, objawieni rok temu polityczni celebryci, z własnego żalu po stracie najbliższych, robią towar na sprzedaż dla gawiedzi. Okropność. 
Muszę jednak z blogerskiego obowiązku odnotować zawieszenie tablicy poświęconej ofiarom katastrofy w Smoleńsku. Zawisła na kościele NMP przy ulicy Świętojańskiej w Gdyni. Obok, na przykościelnym placu, stanęła wystawa prezentująca wizerunki wszystkich ofiar.



Cześć ich pamięci.


poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Weltbild tu Weltbild tam

Sklep Świata Książki przy ulicy Świętojańskiej w Gdyni również zmienił szyld na Weltbild. Wcześniej, jak pisałem, ten los spotkał "Kącik dla Ciebie" przy tej samej ulicy. Ot globalizacja.  Na szczęście o tym, czy marka się przyjmie, czy nie, decydują klienci.

piątek, 8 kwietnia 2011

Wiosenny akcencik

Wiosenne roślinki w kwietnikach-okrętach na ulicy Świętojańskiej w Gdyni. W tle widać ukwiecony skwerek przed pomnikiem gdyńskich harcerzy.
Kwietniki-okręty, Gdynia, ul. Świętojańska

środa, 6 kwietnia 2011

Złoto dla naiwnych

Rzeczywiście coś jest na rzeczy z tą nadreprezentacją sektora usług finansowych, jakiego doświadcza ulica Świętojańska w Gdyni. Jak wspominałem, pojawiły się pomysły, żeby tego towarzystwa na porządną  ulice nie wpuszczać.
Wczoraj podczas krótkiego spaceru, na odcinku kilkuset metrów, zauważyłem, że ma się otworzyć jakiś kantorek z pożyczkami-chwilówkami i drugi, w którym mają skupować złoto od naiwnych. Czyli mówiąc krótko, finansowe lumpeksy.
Ale jak to mówią: jest klient, znajdzie się towar.

wtorek, 5 kwietnia 2011

Ulica bez mieszkańców

Ostatnio mam taką swoją nową teorię na temat tego jak przywrócić świetność ulicy Świętojańskiej w Gdyni. 
Jak wiemy świetność ta przemija nam i różne tęgie głowy pracują nad tym jak jej blask zatrzymać.
Wydaje mi się, że charakter ulicy, dzielnicy, miasta tworzą jego mieszkańcy. Nie będzie eleganckiej ulicy bez eleganckich mieszkańców.

I po pierwsze elita finansowa i społeczna miasta w Śródmieściu mieszkać nie chce. Każdy, kto ma pieniądze i pozycję wybiera apartament albo dom w okolicy, z której nad morze jedzie się pół godziny, dziecko do szkoły odwozi się godzinę, a na zakupy i tak jedzie się do centrum handlowego. I kto zostaje w gdyńskich kamienicach? Pozostałości z kwaterunku, nieco zapaleńców i staruszkowie, którym nie chce się nigdzie  przenosić. Nawet prezydent miasta stąd się wyprowadził. Być może mieszkańcy na odpowiednim poziomie wpływaliby na otoczenie, by odpowiadało ich wymaganiom. Np. pojawiłyby się sklepy i usługi dostosowane do ich statusu materialnego, a tak jest jak jest.

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Zanim wyrósł Transatlantyk

Klasyczna, modernistyczna bryła apartamentowca Transatlantyk wdzięcznie puentuje widok północnego wylotu ulicy Świętojańskiej w Gdyni. Zanim jednak budynek wyrósł, powstał krótki filmik z samych początków budowy. Trafiłem na niego w piątek przypadkiem. Widać, że od początku do roboty zabierali się prawdziwi fachowcy.

niedziela, 3 kwietnia 2011

Blokada na ożywienie

Kilka tygodni człowiek nie spojrzał na swoją ulicę i już coś jest inaczej. Ruch, zmiany, nowości. Mamy np. teraz tu firmę projektująca meble kuchenne, kolejne studio tatuażu, a sklep Kącik dla Ciebie nazwał się swojsko Weltbild, nic poza nazwą nie zmieniając. Inna księgarnia, tak bliżej pl. Kaszubskiego, zamienia się kawiarnio-księgarnię, czyli lura z lekturą. Z tą lurą to oczywiście żart, nie próbowałem, ale tak mi pasowało, że nie mogłem się powstrzymać.
Ale władze Gdyni wciąż chcą ożywiać tę nasza ulicę Świętojańska i ożywiać.
Słyszałem, że w tym celu przymierzają się do zablokowania części ulicy dla instytucji finansowych. Swoje podwoje może tam otworzyć wszystko, pod warunkiem, że nie jest bankiem, biurem kredytowym albo pośrednictwem finansowym. Nie od dziś wiadomo, że w Urzędzie Miasta stawiają na gastronomię. Plany, planami, a tymczasem zniknął jeden garmaż i jedna azjatycka restauracja.
Wiosna ruszyła pełną gębą, więc pora na wystawki. Błądząc, w sobotę, wśród powstałych na chodnikach pryzm rupieci, zauważyłem ciekawostkę. Ktoś tak się przejął nadchodząca Wielkanocą, że wyrzucił choinkę. A  przecież nawet mocno się nie sypała.

 
Choinka wyrzucona podczas tegorocznej wiosennej wystawki 2011-04-02
Poza tym zwróciło moją uwagę to, że wystawiono w tym roku wyjątkowo dużo foteli. Czyżby szykowało się jakieś nowe rozdanie tych mebli w Gdyni? Kto wie, w końcu wybory do rad dzielnic mamy za sobą.