Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieniądze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieniądze. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 czerwca 2013

Flota wyrusza

Punktualnie o ósmej rano flagowe jednostki reklamowe ruszyły z zatoczki na swój codzienny patrolowy szlak. Dzielni sternicy ujęli w krzepkie dłonie koła kierownic i z głośnym grzechotem motorków wytoczyli swoje maszyny prosto w nurt ruchliwej ulicy.
Zaraz za nimi ruszyła piechota z ulotkami. Żaden przechodzeń się nie przemknie.
Atakują z każdej strony. Nic tylko forsę brać.
Ciekawe, że pieniądze reklamują samochody bardzo tanie i stare. Może to symbolizuje wielkość udzielanych pożyczek albo do jakiego stanu finansowego dojdziemy jak będziemy je brali. 


wtorek, 9 kwietnia 2013

Sposób na kryzys


Nie ma kryzysu! - ogłasza reklama na restauracji Polonia. No pewnie, można by przytaknąć, nie odczuje kryzysu ten, kto tak sprawnie radzi sobie z polityką cenową. Bufet szwedzki w tej restauracji drożeje w tempie godnym benzyny. Na górnym zdjęciu reklama obecna, na dolnym sprzed czterech lat. Wzrost o dwadzieścia procent, no no.
Reklama na restauracji Polonia, marzec 2009

Reklama na restauracji Polonia, kwiecień 2013


środa, 4 kwietnia 2012

Na zielono

Ledwie opadł kurz po przemarszu aktywistek feministek, którym rząd przez swoją politykę  nie pozwala rodzić, więc domagają się aborcji, a na ulicach pojawili się nowi agitatorzy. W zielonych kamizelkach zaczepiają przechodniów i namawiają ich do zasilenia jednym procentem podatku organizację o nazwie Greenpeace (czytaj się grinpis, jakby taki "zielony PiS").
Ci mili, młodzi ludzie wdają się z pieszymi w pogawędki na temat tej organizacji, jej celów, metod działania i ogólnego wizerunku organizacji.
I ja miałem przyjemność zamienić parę zdań z młoda panienka w zielonym, ale jakoś się nie dogadaliśmy. Nie osiągnęliśmy porozumienia ani w kwestii elektrowni atomowych, ani roślin GMO, a o tzw. efekcie cieplarnianym to już nie wspomnę. Nie miejsce tu na zamieszczanie polemik z tym ekologicznym gigantem, więc sobie daruję. Ja poszedłem dalej wprawo, aktywistka też poszła, tyle, że w lewo.
W sumie źle się nie skończyło. Znając radykalizm działań ich działaczy, mogli zablokować ulicę, oblać mnie farbą, albo przykuć się do mojego samochodu łańcuchem bądź wspiąć na balkon z żądaniami datków.

środa, 15 lutego 2012

Przez megafon

Ostatnio zostałem zaskoczony nagłym hałasem opodal Pomnika Harcerzy. Jakiś mężczyzna, ubrany za żółtego krasnoludka, po drugiej stronie ulicy, przez megafon nawoływał do pożyczania pieniędzy w jednym z lichwiarskim kantorków.
To jakby wyższy stopień dychawicznego głośniczka, jaki wisiał niedaleko na jednym sklepie odzieżowym. Tym razem megafon się przemieszczał  i wrzeszczał przez niego żywy człowiek.
I o co ten szum? O to żeby ludzie pożyczali pieniądze. Namawianie do takich zachowań w obecnych czasach nie jest do końca odpowiedzialne. Ludzie pieniędzy nabiorą, nie oddadzą i kto będzie winien? Ci, którzy im pieniądze dali. No przecież, nie ci, którzy brali.
Bo  cały ten kryzys jest z tego, że ludziom pozwolono pożyczać. A trzeba było im nie pozwalać i by kryzysu nie było. Więc wy tam wiecie z tym megafonem, ostrożnie. Bo będzie na was. 
Jak na tych żołnierzy w Egipcie. Kibice demolowali, awanturowali się, bili i napadali, ale wojsko winne, bo nie upilnowało, ludzie nie, oni niewinni, oni tylko napadali, bili...


środa, 6 kwietnia 2011

Złoto dla naiwnych

Rzeczywiście coś jest na rzeczy z tą nadreprezentacją sektora usług finansowych, jakiego doświadcza ulica Świętojańska w Gdyni. Jak wspominałem, pojawiły się pomysły, żeby tego towarzystwa na porządną  ulice nie wpuszczać.
Wczoraj podczas krótkiego spaceru, na odcinku kilkuset metrów, zauważyłem, że ma się otworzyć jakiś kantorek z pożyczkami-chwilówkami i drugi, w którym mają skupować złoto od naiwnych. Czyli mówiąc krótko, finansowe lumpeksy.
Ale jak to mówią: jest klient, znajdzie się towar.

piątek, 31 grudnia 2010

Dług

Skojarzenie ze znanym filmem reż. Krzysztofa Krauze, nasunęło mi się samo. 
Oto u zbiegu ulic Świętojańskiej i Armii Krajowej rozświetla się ekran reklamowy, a nim zaskakujący komunikat:
Wzywam Autohandel7 (tu dalej imię i pierwsza litera nazwiska) do zwrotu długu. Obok zdjęcie mężczyzny z czarnym paskiem zasłaniającym oczy (stad kryminalne skojarzenia), prawdopodobnie wspomnianego dłużnika.
Autohandel7, o ile pamiętam, działał niedaleko, przy ul. Władysława IV. Więc sprawa tym bliższa naszej ulicy.
Dłużnika na zdjęciu zidentyfikować niełatwo, szczegółowych personaliów też nie poznamy. Kto wie, ten wie. Ja nawet ciekawy nie jestem. Interesów z panem z "plakatu" robić bym nie chciał.
Widać w tym  pokaz determinacji wierzyciela. Bo co ma zrobić uczciwy człowiek, jak mu drugi pieniędy nie chce oddać?

piątek, 5 listopada 2010

No i bank

Banki tak łatwo się nie poddają. Na ulicy Świętojańskiej w Gdyni wypierane tu i ówdzie przez gastronomię ciągle jeszcze pokazują na co je stać. Oto w dawnej siedzibie Xelionu powitaliśmy właśnie nową placówkę Banku Pekao SA.

środa, 28 kwietnia 2010

Money, money

Chyba rzeczywiście kryzys odchodzi w przeszłość. Ledwie opisałem pojawienie się jednego doradztwa kredytowego a już na drugim końcu ulicy otwiera się firma księgowa. Wiadomo, taka firma ma co robić kiedy powstają firmy i wystawiają faktury, rozlicza się PITy i inne ZUSy. Gdy jest koniunktura.
Czyli niebieski znakiem nadziei?

czwartek, 22 kwietnia 2010

Co się świeci

Chyba kryzys mija. Oto pojawiło się przy naszej ulicy nowe doradztwo finansowe. Na razie szyld i pusty lokal, ale otwarcie tuż.


Czyżby zaświeciło się światełko w kredytowym tunelu?
Swoją drogą ciekawe jest nazewnictwo tego typu biur. Najczęściej muszą mieć w nazwie albo finance (rzadziej finanse) albo gold, albo chociaż fin (taki skrót od finanse). Np:
  • Finamo - jeszcze do dziś stoi pusty lokal po nich
  • Open Finance
  • Goldenegg
  • Gold Finance
  • Realfinance
  • Profinance itd, itp.
No to moi złoci do następnego wpisu.

wtorek, 21 sierpnia 2007

Bakłażan dojrzewa powoli


Co tam nowego? Cały czas powstaje bałkańska jadłodalnia. Przerabiają na nią lokal po restauracji spod znaku CK, czyli czesko - austriackiej (albo cesarsko-królewskiej). Już niestety sezon mija a tam remont i remont. Już turyści nie pojedzą. A kto tu je oprócz turystów?
Open Finanse, jedna z kilku firm finansowo - doradczych funkcjonujących przy ulicy Świętojańskiej w Gdyni przenosi się. Siedziba nadal będzie przy Świętojańskiej, ale w większym lokalu na rogu ul Kilińskiego. Do niedawna mieścił się tam sklep Levis'a. A potem przez jakiś czas nie wiadomo co. Jak na razie Open Finance ma biura pod numerem 79.
Pamiętam, jak otwierano tam sklep Levis'a z pompą , był szampan i koreczki, zaproszona prasa i VIPy. Potem był drugi taki sklep przy Starowiejskiej, a po piętnastu latach zdechło (tak ładnie żarło i zdechło). Ale nie mogę sobie przypomnieć co było przed Levis'em? Może ktoś pamięta?Będę wdzięczny za przypomnienie.