Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nazwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nazwa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 czerwca 2021

Prawda piekarni

 Pisałem już chyba o wysypie gruzińskich piekarni w całym Trójmieście, a na Świętojańskiej w  Gdyni szczególnie. Zjawisko to znane od początku kapitalizmu: jak jeden ma pomysł i jeszcze na dodatek mu się powiedzie, to inni też tak chcą i próbują to samo. Stąd się biorą "fale" branżowe" na naszej ulicy, o których nieraz pisałem. Mija kilka miesięcy i po kilkunastu sklepach jednej branży, przy jednej ulicy, pozostaje tylko wspomnienie. 

Na razie gruzińskie piekarnie jeszcze żyją, chociaż coraz gęściej. I jak się w tym gąszczu wyróżnić? Pod numerem 49 zaznaczono w nazwie sklepu, że tam jest PRAWDZIWA Gruzja, w odróżnieniu od piekarni gruzińskiej znajdującej się 50 m dalej. W domyśle: tamta pewnie nie jest prawdziwa.


Skąd my to znamy? Ci prawdziwi, tamci pseudo...

poniedziałek, 7 października 2019

Czy Pan mnie słyszy?

Zdanie z tytułu ma w mojej pamięci specyficzny ton i barwę, ponieważ nieodmiennie przypomina mi "Wielką Grę" (taki teleturniej ze starej telewizji, jakby kto nie wiedział).
Tam prowadząca, pani Stanisława Ryster, zadawała pytanie "Czy Pan mnie słyszy?" zawsze po założeniu słuchawek przez uczestnika teleturnieju. A, że w każdym odcinku uczestnicy te słuchawki zakładali, to w każdym była ta kwestia powtarzana. Oglądałem za młodu i tak mi zostało.
Ale do rzeczy. Mamy przy ulicy Świętojańskiej w Gdyni kilka zakładów zajmujących się aparatami słuchowymi. Niedawno ten biznes rozwinął się dynamicznie. Niby nic szczególnego, ale mamy też Pub o nazwie "Głuchy telefon". Hmm jak dla mnie zabawna zbieżność.

poniedziałek, 29 maja 2017

Z liścia

gastronomia, herbata, Gdynia, Świętojańska, yerba mate
Lokal gastronomiczny Ziarnem i Liściem.
Akurat chwilowo nieczynny

Jest takie miejsce przy ul. Świętojańskiej w Gdyni, gdzie można dostać z liścia. Na przykład herbatę albo yerba matę. Co kto lubi.
Nazwa wpisuje się w modny ostatnio trend określany w pewnych kręgach jako "i generation". Z tego nurtu wywodzą się takie tytuły jak: "Kijem i Pałką" albo "Głupi i Głupszy". Tu mamy Ziarnem i Liściem.


wtorek, 30 września 2014

Powiew

Nie pierwszy to raz przyznaję się, że jestem wielbicielem poezji gdyńskich szyldów. Jakież to majstersztyki brzmieniowo-znaczeniowe potrafią wykombinować nasi sklepikarze i szynkarze, to czasem Proszę Państwa słów mi brakuje. Ta finezja czasem nawet w cytacie ulatuje, trzeba sfotografować i pokazać. Więc dzisiaj prezentuję prawdziwy powiew, tchnienie poezji szyldowo - reklamowej: 




czwartek, 8 maja 2014

Kolejna Świętojańska do kolekcji

Wycieczka bez wizyty na ulicy Świętojańskiej się nie liczy.

ulica, Świętojańska, Kościerzyna
Myślę, że Czytelnicy nie będą mieli kłopotu z odgadnięciem gdzie to jest.

wtorek, 6 listopada 2012

Costa Heaven

Czytałem niedawno o medialnym lamencie jaki wybuchł gdy w amerykańskim Starbucksie skończyła się kawa o smaku dyniowym. A było to przed samym Halloween.  Sami rozumiecie, co za tragedia. Na koniec przytoczono opinię jednego z pracowników tej sieciowej kawiarni. Brzmiała ona mniej więcej tak: "Ludzie spokojnie, przecież to tylko kawa". 


Łatwo powiedzieć. Kawa na wynos, w takim kubeczku z wieczkiem, to teraz najmodniejsza sprawa. Sprzedają ją w kwiaciarni, księgarni, hotelu, a nawet w kilku lokalach gastronomicznych. Kto nie wierzy, niech zajrzy do Gdyni. A ruch na tym rynku jak na przedwojennym Kiercelaku.
Jedne kawiarnie się zamykają, inne zmieniają właścicieli. Właśnie obserwowałem ewolucyjny proces "rebrandingu" sieciowej kawiarni Costa Coffee położonej przy ulicy Świętojańskiej w Gdyni..

czwartek, 27 września 2012

Czarny melanż

... się cięgiem chlapie to paskudztwo! Do interesu, do pogadania, to nie ma jak czarna kawa...
 
Ten cytat z jednego z moich ulubionych filmów, "Ziemi obiecanej", skojarzył mi się z dwoma szyldami zaobserwowanymi podczas codziennej przechadzki.

poniedziałek, 10 września 2012

Kofka

Przebywając swego czasu w dalekim, wielkim, kraju, uwagę moją zwróciła powszechność automatów i innych urządzeń służących do robienia kawy oraz zwyczajowe ciągłe jej popijanie przez tubylców. Napój ten był tam równie powszechny co tani. Sam zacząłem raczyć się co rusz kubkiem smolistego nektaru za miedziaka. Z towarzyszącym mi kolegą Cezarym ukuliśmy nawet na tę okoliczność nową nazwę dla tego napoju - KOFKA. Słowo powstało z połączenia polskiego wyrażenia "kawka" (mała kawa) i angielskiego "coffee".

poniedziałek, 21 maja 2012

Dwunastka na "D"

Sklep spożywczy Dwunastka, położony naprzeciw Urzędu Miasta staje się samoobsługowy. Otwiera się w nowym lokalu i do tego nazywa się (a jakże by inaczej) DELIKATESAMI. Nikt teraz nie otwiera zwykłego sklepu, tylko delikatesy. Nawet zamiast monopolowego mamy to słowo na "d". Znacie to, pisałem na ten temat.
Co do lokalu, to tak wygląda jakby sklep rozrastał się, bo ten nowy lokal jest zaraz obok starego. Jak to będzie dalej zobaczymy.

niedziela, 6 maja 2012

Star kawowy

Szyld jest jak wpis na Twitterze. Maksimum treści przy minimum słów. Lubię szyldy, lubię je czytać, wyszukiwać szczególnie pomysłowe albo niezwykłe.
Pisałem zresztą o tym wielokrotnie.
Istnieją mody, trendy w szyldowym nazewnictwie, jak w potocznym języku, są słówka bardziej i mniej popularne. Np. kto dzisiaj mówi "klawo"?.
Obecnie np. co rusz pojawiają się nowe delikatesy. Mamy nawet delikatesy alkoholowe, a kolejne delikatesy spożywcze mają powstać opodal Urzędu Miasta. Nas gdynian z krwi i kości to nie zwiedzie. My już nigdy nie pójdziemy do "delikatesów na Świętojańskiej", bo takich jak były już nie będzie.
Czasami doszukuję się tych mód na wyrost. Np. słówko Star.
Jakiś czas temu pojawił się STARbucks.
 A teraz otwierają Star Cafe, coffee and bagels factory.
Zbieżność jest czy jej nie ma?
Może nie. Ale już widzę oczami wyobraźni na naszej ulicy "Fashion Star",  "Star but" i ciężarówkę STAR (to już rzadkość).

piątek, 20 stycznia 2012

Fajna żyrafa

Zawsze doceniałem dobre nazwy firm obecnych na ul. Świętojańskiej w Gdyni. I jak tylko zobaczę coś nowego, zdradzającego fantazję właściciela, to zaraz staram się odnotować. Moimi faworytami dzisiaj są: "Łysa Żyrafa" i "Fajna Babeczka". W tej pierwszej mieści się lokal gastronomiczny i biorąc pod uwagę wystrój, rzeczywiście jakoś tam łyso. A w Fajnej Babeczce sprzedają babeczki, jak sama nazwa wskazuje, takie słodkie, z kremem i innymi rzeczami, do zjedzenia.
I łysym i fajnym życzę powodzenia.

poniedziałek, 26 października 2009

Luna tu luna tam

Dzisiaj ciekawostka optyczno - kulinarna.
Otóż kiedy stanie się na skrzyżowaniu ulicy Świętojańskiej w Gdyni ze Żwirki i Wigury, plecami do Kamiennej Góry, to można zobaczyć dwie luny.
Pierwsza to restauracja La Luna położona tuż obok Empiku. Druga to Bistro Luna. Widoczny w dalszej perspektywie lokal usytuowany na rogu ulic Żwirki i Wigury oraz Władysława IV.
Chciałoby się powiedzieć: istny lunapark.
Jakżesz czasami chciałbym żeby jakiś sklepikarz albo gastronomik zaskoczył mnie kreatywnością w wymyślaniu marki dla swojego interesu.
A jak się jada w La Lunie? Przeczytasz tu.

środa, 3 czerwca 2009

Szafy

Mieliśmy juz salony, galerie, outlety oraz szereg innych mód na nazywanie sklepów. Teraz pojawiły się szafy. Jedna szafa, Szafa Secondhand znajduje się w tuż za rogiem, przy poprzecznej ul. Kilińskiego. Nieco wyżej przy samej Świętojańskiej mamy Starą Szafę, sklep z odzieżą damską.
Witamy więc szafy na Świętojańskiej Street.

czwartek, 29 stycznia 2009

Kiełki na fali

Wracając do modnych słówek to obowiązują one nie tylko w nazwach sklepów, ale także w nazwach towarów. Pamiętamy, że aby coś lepiej się sprzedawało, zależnie od czasów, musiało być: eksportowe, albo importowane, albo koszerne i do tego przyjazne dla powłoki ozonowej.
Tak na marginesie, czy ktoś wie co się stało z dziura ozonową? Wyszła z mody?
Dzisiaj wiele towarów jest ergonomicznych, ekologicznych bądź energooszczędnych. Co by to nie miało znaczyć, wszyscy wiemy, że lepiej jak takie są niż jak nie są.
Wszystko to przyszło mi do głowy, gdy zobaczyłem na półce sklepu piekarniczego (f-ma Szydłowski) chleb "wegetariański".

Przyznacie, że zastanawiające. Zawsze myślałem, że pieczywo traci swoją jarska naturę dopiero gdy posmaruje się je smalcem bądź inną omastą. A tymczasem jest jakiś chleb bardziej jarski od innych, bo wręcz wegetariański. Może nie jest testowany na zwierzętach? Albo do jego produkcji nie wykorzystywano biedaków z tzw. Trzeciego Świata?
No musiałem spytać ekspedientkę. Okazało się, że jest to chleb jak każdy inny, tylko, dodano do niego... kiełków jakiejś rośliny.
Kiedyś był chleb "jogging", żartowano z niego, że szybciej się po nim biega ... do toalety.

środa, 23 kwietnia 2008

Plus za minus


Dzisiaj chciałbym wyróżnić sklepik, położony przy przecznicy ulicy Świętojańskiej w Gdyni, za odwagę w wybraniu nazwy sklepu. Wszyscy chcą żeby ich biznes to był rozwój, postęp i wzrost, czyli ogólnie na plus. A ten się nazwał MINUS i nic się nie boi, że nazwa będzie prorocza.
Bo jak mawiał klasyk: Chodzi o to, żeby te plusy nie przysłoniły nam minusów.